Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 grudnia 2012

Wyróżnienia

Chciałam podziękować wszystkim reporterom za wspaniałą pracę.
Wszystkie Wasze materiały są dobre, a nawet tak dobre, że trudno jest rozdzielać
wyróżnienia. Doszłam do wniosku, że ta forma raczej już nam się nie przyda, przynajmniej na dzień dzisiejszy. Wyróżnienia zostały wprowadzone głównie po to, by zachęcić reporterów do bezbłędnego pisania (z którym na samym początku było ciężko). Obecnie, uważam, że nie ma już takiej potrzeby.
O punktach, które są w tej chwili do zdobycia, można przeczytać w górnej (zielonej) listwie, pod nagłówkiem.




niedziela, 28 października 2012

Sprawa nadal niezakończona! ☺

To zdumiewające! Tyle razy, tu opublikowaliśmy chyba 10 albo więcej artykułów i filmów dotyczących "tego"! Na innych stronach to samo! Co z tego mamy? Dziś poszłam na spacer do miasta... a tam panda pipi897 zepsuła mi fantastyczny humor. Czy Panfu jest miejscem do "tego"? Nie! Czy nastolatki mogą "to" robić? Nie! Dość!
Pod koniec przygadałam Qacp3rowi. Pewnie się nie przejął... ale trudno.

Popatrzcie na film:



niedziela, 21 października 2012

Co najchętniej noszą pandy w październiku? ☺

Spacerując ulicami miasta bądź gdziekolwiek indziej, można dostrzec sporo pand. Mijamy je przeważnie obojętnie, bo nie znamy... Ubiorom także się nie przyglądamy. A szkoda, jesienne kompozycje są bardzo ładne, niestety mało pand je nosi, głównie z racji braku Złotej Karty.
Przejrzałam 11 pand, tutaj pokażę 6 z nich, wybrałam najładniejsze ubiory. Przyjrzyjmy się dokładniej.

Trochę nietypowy zestaw. Panda o czerwonym futerku otoczyła prawe oko tatuażem w kształcie gwiazdy, zasłoniła go jednak okularami z kompletu do tańca, a na głowę wcisnęła czapkę z napisem Panfu. Głowa wygląda nawet ładnie, zależy na czyj gust. Zjeżdżając wzrokiem niżej, zauważamy jednak, że panda ma na sobie białą bluzę i złotą kurtkę. Nie za gorąco? Zasłoniła przód bluzy ogromnym medalionem z odciskiem pandziej łapki, jak zresztą sami widzicie.
Patrząc na nogi, widzimy adidasy oraz... krótkie spodenki! Bluza, kurtka i szorty? Niezbyt zgrane połączenie. W łapce panda trzyma magnetofon, pewnie lubi słuchać muzyki.




Kolejny panda-chłopiec wygląda całkiem przyzwoicie w szarych spodniach, tenisówkach, koszuli, kamizelce, okularach i czapce od kostiumu lodowego. na szyję założył zegarek, dodając ubiorowi uroku. Wszystko to wygląda interesująco w połączeniu z pomarańczowym futerkiem. Okulary mogłyby być jednak większe, aby łaty nad okiem nie wystawały.







Podoba mi się ten komplet. Panda-detektyw z apteczką może pomóc także chorym. Do tego jasnoniebieskie futerko i czerwone włosy spięte z przodu w koka nadają miły, sympatyczny wyraz twarzy, sprawiają, że panda budzi sympatię.





Tej pandy strój wygląda, jakby właścicielka była dachowcem, z tego co widziałam, nie jest nim jednak (chyba). Gratuluję zdobycia srebrnej Myszodznaki.
Superszybkie buty, dzięki którym można szybciej się poruszać oraz skrzydła to nieodłączne elementy ubioru dachowców. Ta panda ma proste brązowe włosy i ciemnoróżowe futerko. Założyła dość ładną różowo-czarną sukienkę, a na głowę czapkę w paski, z pomponem na końcu (która w katalogu widnieje na głowie modela ubranego w piżamę!). Makijaż dobrze jej zrobił na powiekach, jednak przez róż na policzkach (oraz czapkę) panda trochę wygląda, jakby była śpiąca.



To jest jeden z najpopularniejszych wśród dachowców ubiorów, ta panda akurat jest dachowcem. Jak wspomniałam wcześniej, nieodłączne skrzydła i proste brązowe włosy, a także ciemne okulary. Do tego mały, czarny kapelusz, ładnie skomponowany z resztą. Buty w kratkę, nie sądzę, żeby były odpowiednie na tę porę roku. Przetarte dżinsy, wystająca spod fioletowego swetra i ciemnej bluzy biała koszula i czerwony krawat. Czarne futerko. Ubiór idealny na jesień i bardzo ładny.






Panda cała w bieli, do tego skrzydła, istny anioł. Burza brązowych, kręconych loków opada po części na krótką białą sukienkę (nie za zimno?), po części na skrzydła. Naturalny, szary kolor futerka. Na nogach buty w kolorze ecru (czyt. ekri). Bardzo ładny zestaw, iście anielski, jednak niekoniecznie na jesień - bardziej na lato, teraz jest odrobinę za zimno.







Podsumowując ogólnie, pandy całkiem ładnie się ubierają, czasami nietypowo. Przeważnie nieadekwatnie do pory roku. Prawie nikt nie nosi jesiennych kompozycji, chociaż są bardzo ładne.
A Wy, Czytelnicy i reporterzy? Jak się ubieracie jesienią, w październiku?

Pisała dla Was reporterka Miskab10


czwartek, 11 października 2012

Alohomora - co to właściwie znaczy? ☺

Dostaliśmy od Kamarii wskazówkę: aby pozbyć się stracha potrzebujemy zaklęcia, które przywołuje kruki. Tak, nie pomyliłam się, chodzi o kruki. Paradoksalnie strach na wróble się ich boi. Moje zdziwienie wywołała formuła zaklęcia, brzmiąca dla czytelników serii "Harry Potter" dziwnie znajomo. Jest to albowiem "alohomora". Kamaria utrzymuje, że zwołuje ono czarne ptaki, które pomogą się z nim rozprawić. Czy aby na pewno?
 Na jednej ze stron poświęconych nastoletniemu czarodziejowi możemy przeczytać: "Alohomora – zaklęcie otwierające zamki. Może również odblokować drzwi zablokowane zaklęciem Colloportus. Niektóre nieznane zaklęcia uniemożliwiają odblokowanie zamków Alohomorą.". (Colloportus - zaklęcie zamykające drzwi. Przypomienie). Więc... czyżby za jakimiś drzwiami czaiły się kruki? Jak wiadomo, są to stworzenia złowróżbne, lecz nie bez swych zalet. Jednakże tu nie ma to nic do rzeczy.
 Sama czarodziejka pochodzi z Afryki. Czemu to istotne? Dlatego, że w zachodnioafrykańskim dialekcie "alohomora" oznacza "przyjazny dla złodzieji". Jak to... dla złodzieji?! A co się stanie, jeśli złodzieje wykorzystają okazję i zabiorą coś z Zamku, bo jesteśmy "przyjaźni dla złodzieji"? Mowy nie ma! Nie mam zamiaru być okradziona!
 Zachęcam również do własnych obserwacji i badań.

Reporter Evelca




wtorek, 2 października 2012

"Szukam" - dobrze czy źle? ☺

Piękny - albo i niekoniecznie - dzień na naszej wyspie Panfu. Wchodzimy do miasta, San Franpanfu lub gdziekolwiek indziej. Jak naszym pandzim okiem sięgnąć, wszędzie, głównie w najbardziej zapełnionych krainach, znajduje się wiele pand. Większość krzyczy na cały głos, tak że nie słyszy się własnych myśli. Co najczęściej krzyczą? "Szukam ..." - najczęstszy zwrot pand mieszkających w Panfu. Czy to dobrze, czy źle? Zależy. Przede wszystkim od tego, jak pandy to formułują. Jeśli napiszą tylko "szukam dziewczyny/chłopaka/dziecka/mamy/kota/psa/pana", jest dobrze. Dziwi mnie jednak poszukiwanie drugiej połówki. Czyż nie lepiej podejść do płci przeciwnej, uraczyć komplementem, wysłać kwiatka i spytać o chodzenie? Głównym problemem jest jednak niewierność, czyli następnego dnia po znalezieniu drugiej połówki ponowne jej szukanie.
Jest natomiast dużo gorzej, gdy słyszymy "szukam chłopaka/dziewczyny do s". Nad tym nie będę się zbytnio rozwodzić, ponieważ już o tym pisałam - kliknij. Na zdjęciach przedstawię krótko dobre i złe przykłady.
Dobre:













Złe:

















Spodobała mi się postawa pandy nat302 (przykłady dobre, prawy górny róg zdjęcia). "Szukam laski z zp albo bez". Wreszcie jakaś panda, której nie zależy wyłącznie na Złotej Karcie. W dzisiejszym Panfu niewiele można spotkać takich pand.
A'propos Złotej Karty, wiele pand mówi, że zna hasła takowych - "kto chce miec to konto do mojej chatki". Nie radzę wdawać się z takimi w rozmowy. Wszystkie te hasła zostały albo wymyślone, albo po prostu konta zostały skradzione. Jak Wy, Czytelnicy i reporterzy, byście się czuli, gdyby kompletnie obce osoby przestawiały Wam meble, ubranka, albo nawet zrażały do Was Waszych kolegów?
Wniosek? Poszukujcie rodziny lub zwierzęcia. Jednak róbcie to w sposób taki, aby nikogo nie urazić, nie piszcie pod żadnym pozorem o seksie, nie wyłudzajcie nic, nie podawajcie danych osobowych. Róbcie to dla dobra naszej wyspy! 

Reporterka Miskab10


poniedziałek, 1 października 2012

Przepis na bezpieczne Panfu ☺

Zapewne każdy, kto przechadzał się po Panfu zauważył pandy krzyczące „Szukam dziewczyny, chętne do mojej chatki!” lub „Szukam chętnych do seksu, chętni do chatki”, a nawet osoby, które przeklinają i nie będę tu cytował ich słów, gdyż każdy może usłyszeć to na co dzień. Pewnie każdy przechodził obok obojętnym na to, co inni mówią, a jeśli się odezwał został zlinczowany i wyśmiany. I nie są to zbyt okropne i mocne określenia, ale tak jest naprawdę! W Panfu mieszkają szczególnie pandy w wieku 8-11 lat a nawet mniej, które już przeżyły swój pierwszy raz, miały dziewczynę/chłopaka, przeklinały lub są w trakcie albo właśnie to planują. Czy ich rodzice naprawdę wychowują je na takie Pandy? Czy chcą żeby przeklinały, piły, paliły, uprawiały seks w tym wieku? Nie! Ale właśnie taka jest rzeczywistość. Przez ostatnie parę dekad wiele się zmieniło i to na gorsze. Jeśli spytamy naszych dziadków lub nawet rodziców, co robili w naszym wieku odpowiedzą na pewno, że grali w piłkę, bawili się z innymi i wcale nie myśleli o tym, co będzie w przyszłości. A w dzisiejszych czasach? Komputery, Internet, telewizja, zniszczyły i „wyssały” mózgi młodzieży i po prostu ich zdemoralizowały. Teraz każdy walczy o to żeby być na czasie, mieć dziewczynę itp. „Panfu jest bezpiecznym i zróżnicowanym światem…”, no właśnie, czy takim bezpiecznym? Dla naszych rodziców bezpieczeństwo to przede wszystkim ochrona dzieci przed złem, wulgaryzmami. Myślą, że oddają swoje pociechy w dobre ręce, bo są one kulturalne, wychowane, poukładane. Na pewno gdyby zobaczyli, co ich dzieci piszą to nie jeden by powiedział, że tak ich na pewno nie wychował. No właśnie, skoro ich tak nie wychowali to skąd znają takie słowa? Mają takie zachcianki? Właśnie od osób starszych! Na pewno nie raz słyszeli jak ktoś w ich otoczeniu przeklął a dzieci szybko się uczą i nawet nie wiedząc, co robią powtarzają te wulgaryzmy np. po rodzicach i tak od jednej osoby do drugiej, aż z tej jednej osoby przeklinającej zrobią się setki. Więc zasadnicze pytanie brzmi, jak temu zapobiec? Jeśli chodzi o Panfu to zaostrzyć zasady komunikowania się lub jeśli to nie pomoże zatrudnić wyspecjalizowane w tym zawodzie pandy, które by sprawdzały, co inni piszą. Jeśli nawet, ktoś zastosowałby technikę sylabową, to natychmiast miałby zablokowaną możliwość dialogu.
A co do rodziców, to mogliby się ograniczyć z przeklinaniem, a jeśli już koniecznie muszą to bez obecności małych dzieci! Przecież one nie są głuche i to wszystko słyszą! Jeśli rodzice chcą wpuścić swoje dzieci na naszą wyspę, niech najpierw sami parę dni poobserwują i poczytają, co inni piszą. Decyzja, co zrobią zależy do nich samych.
Reporter Makarena11




Related Posts with Thumbnails
 

Wspólne opowiadanie

Chcesz być współautorem tego opowiadania?
Dopisz kolejne zdanie lub dwa :)
[ Zobacz | | Napisz ]

Licencje

Ostatnie numery:

Search This Blog

Archiwum

Roczniki:

2009 (1037) 2010 (2986) 2011 (464) 2012 (458) 2013 (59)

Kalendarz

Kapsuła Czasu

Czytelnicy

Miejsce na Twoją Reklamę:

[ Zobacz | | Napisz ]

Najlepsze Blogi Panfu
widgets
Copyright 2010 Reporterzy Panfu. All rights reserved.
Themes by Bonard Alfin and Tamaki l Home Recording l Blogger Template