Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jay Pea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jay Pea. Pokaż wszystkie posty
piątek, 29 lipca 2011
środa, 11 maja 2011
Ciężki worek herbaty ...ale jak musi być ciężka praca przy zbiorze
Hej Pandy!
W Porcie czeka na nas Jay. Właśnie zszedł na suchy ląd.
Ma dla nas podarunek. Jest nim wielki i ciężki wór herbaty dla Panfu.


Herbata ta pochodzi z Indii i jest bardzo dobra.
Jay prosi nas o pomoc w dostarczeni jej do Restauracji Bruna.
Sami zobaczycie jak ciężki jest ten worek. Co jakiś czas musimy nabrać sił za pomocą batoników.
Teraz pomyślcie jak ciężka jest praca na plantacjach herbaty.
Na szczęście herbata którą przywiózł Jay pochodzi ze Sprawiedliwego Handlu.
Pracownicy z plantacji dostają większe pieniądze i nie są wykorzystywani jak niewolnicy.
Dlatego dobrze kupować takie towary. Są droższe ale lepiej smakują, bo nie pochodzą z niewolniczej pracy.
Jak dojdziemy z workiem do Restauracji to otrzymamy od właściciela czajniczek do parzenia herbaty i zaproszenie na weekendowe przyjęcie herbaciane w Sali Balowej.
Zapowiada się interesująco.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o ciężkiej pracy na plantacjach herbaty i o Sprawiedliwym Handlu to czytajcie w Dzienniku Maxa i Elli.
Pozdrawiam Was i smacznej herbatki :)
Reporter Kapi1000 :)
W Porcie czeka na nas Jay. Właśnie zszedł na suchy ląd.
Ma dla nas podarunek. Jest nim wielki i ciężki wór herbaty dla Panfu.


Herbata ta pochodzi z Indii i jest bardzo dobra.
Jay prosi nas o pomoc w dostarczeni jej do Restauracji Bruna.
Sami zobaczycie jak ciężki jest ten worek. Co jakiś czas musimy nabrać sił za pomocą batoników.
Teraz pomyślcie jak ciężka jest praca na plantacjach herbaty.
Na szczęście herbata którą przywiózł Jay pochodzi ze Sprawiedliwego Handlu.
Pracownicy z plantacji dostają większe pieniądze i nie są wykorzystywani jak niewolnicy.
Dlatego dobrze kupować takie towary. Są droższe ale lepiej smakują, bo nie pochodzą z niewolniczej pracy.
Jak dojdziemy z workiem do Restauracji to otrzymamy od właściciela czajniczek do parzenia herbaty i zaproszenie na weekendowe przyjęcie herbaciane w Sali Balowej.
Zapowiada się interesująco.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o ciężkiej pracy na plantacjach herbaty i o Sprawiedliwym Handlu to czytajcie w Dzienniku Maxa i Elli.
Pozdrawiam Was i smacznej herbatki :)
Reporter Kapi1000 :)
wtorek, 10 maja 2011
Jay Pea już jutro :)
Siemka Pandy!
Jak tam mija Wam piękny maj?
Prognoza pogody na Panfu prezentuje się głównie tak:
Słońce, słońce, upał, upał, upał, słońce, słońce ;)
Mam dla Was dobrą nowinę!
Już jutro na Panfu zawita nasz kochany Jay Pea! Pamiętacie go jeszcze?
Jak tam mija Wam piękny maj?
Prognoza pogody na Panfu prezentuje się głównie tak:
Słońce, słońce, upał, upał, upał, słońce, słońce ;)
Mam dla Was dobrą nowinę!
Już jutro na Panfu zawita nasz kochany Jay Pea! Pamiętacie go jeszcze?
Mam też dla Was sekretny obraz który ujrzałem w kuli Kamarii!
Tak! To... Ella! Nie, to Jay, haha ;D
Już jutro będzie czekał na Was na plaży.
Ale co on trzyma w tym worku?
Może kota? Albo niegrzeczne pandy, hihi.
Tak naprawdę Jay przywiózł tradycyjną Indyjską herbatę!
To nie jest taka herbatka, jaką my mamy w swoich kuchniach. Otwierasz paczuszkę i wyjmujesz torebeczkę.
Jay przewiózł nam listki herbaty, które można zaparzyć w czajniczku.
Od jutra czajniczek to nie będzie wielki problem :)
Dostaniemy od Bruna piękny indyjski czajnik do tradycyjnego parzenia herbaty.
Już się nie mogę doczekać :))
Jak to mawiają w Indiach,
Kala ke li'e Panda ;) !
Riportara Miku :)
poniedziałek, 9 maja 2011
Dość szpiegowania na Panfu!
Hej Pandy!
Wygląda na to, że pokonaliśmy roboto-szpiegów od Evrona.
Ten wczorajszy metalowy wielkolud był całkiem groźny.
Ale od strasznego wyglądu groźniejsze były efekty podsłuchiwania.
Pamiętacie rozmowę Elli z Maxem, gdzie wymyślali wiadomości, które miały oszukać szpiega-robota?
Max miał nie umieć pływać, a Ella miała mieć alergię na różę. Takie fałszywe wiadomości dotarły do Bitterlandii.
Złowrogi Evron przygotował pułapki na Maxa i Ellę.
Przebicie materaca na basenie i dostarczenie bukietu róż nie było przypadkiem.
To bardzo groźne czyny. Mam nadzieję, że Evron za nie kiedyś zapłaci.
Elli pewno przykro. Bardzo się ucieszyła z bukietu kwiatów.
Nie martw się Ellu, jeszcze nie raz dostaniesz kwiaty od wielbiciela.
Jak można dowiedzieć się z Dziennika Maxa i Elli w skrzynce pocztowej znalazł się list od Jay-Pea'a, czyli od naszego Groszka ;)
Jego statek dopływa do Panfu. Już w środę powinien zawinąć do portu.
Na pokładzie jest ładunek indyjskiej herbaty. Ta herbata jest też powodem pewnej akcji.
W niektórych krajach wykorzystuje się małe dzieci do pracy.
Zamiast uczyć się i żyć godnie dzieci i ich rodzice muszą ciężko harować na plantacjach. Dostają bardzo mało pieniędzy za swoją ciężką pracę.
Myślę, że Jay opowie nam dokładnie o co chodzi z tym "sprawiedliwym handlem"
Jeśli chcecie więcej wiadomości o nowościach to czytajcie codziennie Dziennik Maxa i Elli.
Pisał dla Was Reporter Kapi1000 :)
Wygląda na to, że pokonaliśmy roboto-szpiegów od Evrona.
Ten wczorajszy metalowy wielkolud był całkiem groźny.
Ale od strasznego wyglądu groźniejsze były efekty podsłuchiwania.
Pamiętacie rozmowę Elli z Maxem, gdzie wymyślali wiadomości, które miały oszukać szpiega-robota?Max miał nie umieć pływać, a Ella miała mieć alergię na różę. Takie fałszywe wiadomości dotarły do Bitterlandii.
Złowrogi Evron przygotował pułapki na Maxa i Ellę.
Przebicie materaca na basenie i dostarczenie bukietu róż nie było przypadkiem.
To bardzo groźne czyny. Mam nadzieję, że Evron za nie kiedyś zapłaci.
Elli pewno przykro. Bardzo się ucieszyła z bukietu kwiatów.
Nie martw się Ellu, jeszcze nie raz dostaniesz kwiaty od wielbiciela.
Jak można dowiedzieć się z Dziennika Maxa i Elli w skrzynce pocztowej znalazł się list od Jay-Pea'a, czyli od naszego Groszka ;)
Jego statek dopływa do Panfu. Już w środę powinien zawinąć do portu.
Na pokładzie jest ładunek indyjskiej herbaty. Ta herbata jest też powodem pewnej akcji.
W niektórych krajach wykorzystuje się małe dzieci do pracy.
Zamiast uczyć się i żyć godnie dzieci i ich rodzice muszą ciężko harować na plantacjach. Dostają bardzo mało pieniędzy za swoją ciężką pracę.
Myślę, że Jay opowie nam dokładnie o co chodzi z tym "sprawiedliwym handlem"
Jeśli chcecie więcej wiadomości o nowościach to czytajcie codziennie Dziennik Maxa i Elli.
Pisał dla Was Reporter Kapi1000 :)
piątek, 14 maja 2010
Jay Groszek odwiedził Japonię
Jay Groszek był chory i trzeba było mu pomóc. Gdy już to zrobiliśmy on wyjechał bez słowa.
Zastanawiałam się gdzie on może być. Czy wyjechał tym razem do Chin by pomogły mu chińskie pandy? Może odwiedził Hiszpanię? A może wyjechał... Nad tym zastanawiali się Max i Ella. Oczywiście, jak to u nich bywa, Ella upierała się przy Madagaskarze bo według niej to przepiękne miejsce i to tam ludzie tworzą najlepsze leki. Max musiał oczywiście swoje zdanie ułożyć tak, by było przeciwieństwem Elli. On myślał o Laponii ponieważ Eskimosi także muszą się "rozerwać". Gdy przeczytałam jego wypowiedź po prostu mnie "zamurowało"! Niewiem skąd zabrała się ta myśl.
W pewnym momencie przyszła Kamaria i rozwiała wszelkie wątpliwości. Okazało się, że żadne z naszych reporterów nie miało racji. Jay Groszek odwiedził Kamarię przed swoim wyjazdem i powiedział jej, że jedzie teraz do Japonii!
Teraz głos zabrał Max który powiedział "Ja byłem bliżej! Laponia- Japonia to prawie takie same słowo!". Ella także się odezwała i powiedziała, że znaczą co innego więc się nie liczy!
A Kamaria... Westchnęła i po prostu poszła. Tak kończy się jeden z zapisków z Dziennika Maxa&Elli.
Reporter Agusia9
Zastanawiałam się gdzie on może być. Czy wyjechał tym razem do Chin by pomogły mu chińskie pandy? Może odwiedził Hiszpanię? A może wyjechał... Nad tym zastanawiali się Max i Ella. Oczywiście, jak to u nich bywa, Ella upierała się przy Madagaskarze bo według niej to przepiękne miejsce i to tam ludzie tworzą najlepsze leki. Max musiał oczywiście swoje zdanie ułożyć tak, by było przeciwieństwem Elli. On myślał o Laponii ponieważ Eskimosi także muszą się "rozerwać". Gdy przeczytałam jego wypowiedź po prostu mnie "zamurowało"! Niewiem skąd zabrała się ta myśl.
W pewnym momencie przyszła Kamaria i rozwiała wszelkie wątpliwości. Okazało się, że żadne z naszych reporterów nie miało racji. Jay Groszek odwiedził Kamarię przed swoim wyjazdem i powiedział jej, że jedzie teraz do Japonii!
Teraz głos zabrał Max który powiedział "Ja byłem bliżej! Laponia- Japonia to prawie takie same słowo!". Ella także się odezwała i powiedziała, że znaczą co innego więc się nie liczy!
A Kamaria... Westchnęła i po prostu poszła. Tak kończy się jeden z zapisków z Dziennika Maxa&Elli.
Reporter Agusia9
sobota, 8 maja 2010
Dlaczego Jay tak szybko opuścił Panfu?
Hej Pandy!
Nie wiem czy Wy też zadajecie sobie takie pytanie. Ja byłem zaskoczony tak szybkim wyjazdem Jay'a Pea z naszej wyspy. Chodziły słuchy, że Groszek miał jakieś plany na jakiś biznes.
Miał kiedyś pomysł z okularami a teraz ponoć chodziło mu o parasole.
Właśnie dziś dowiedziałem się z niemieckiego Dziennika Maxa i Elli, że powodem takiego szybkiego wyjazdu była obawa spowodowana naszym Wulkanem.

Jay ma za sobą jakieś przerażające przeżycie związane z Wulkanem. Nie czuł się u nas bezpiecznie. I nawet do niego dotarły informacje o aktywnym wulkanie na Islandii. Nie wiem czemu miał takie obawy, bo to przecież całkiem w innej stronie świata:)
A do tego nasz Wulkan jest pod kontrolą Kamari i innych specjalistów.
Ale wiem co może wywołać wyobraźnia. Może miał przed oczyma taki widok jak na tym zdjęciu.
Niestety nie udało się go zatrzymać i wyjechał. Napisał SMS-a do Maxa I Elli w którym informuje o tym, że jest w bezpiecznym miejscu, czyli takim bez wulkanów.
No cóż, tak postanowił ale mam nadzieję, że kiedyś do nas wpadnie na dłużej.
Ma tu swoich przyjaciół do których i ja się zaliczam.
Pisał dla Was

Byee
środa, 5 maja 2010
Skuteczne lekarstwo dla Jay Pea
Hej Pandy!
Jeszcze wczoraj wieczorem pobiegłem z kompotem bambusowym do naszego Groszka.
Biedak nadal bełkotał jakby mu ktoś porobił supełki na języku. Z trudem go rozumiałem ale jakoś się dogadaliśmy.
Dziś rano jak tylko się obudziłem przypomniałem sobie o biedaczku i zapewnieniach Doktora Feelgooda o skutecznym lekarstwie.
A jeśli się nie powiedzie leczenie - przeszło mi przez myśl.
Nie czekałem już dłużej. Wypadłem z chatki i popędziłem do Szpitala. Jakie było moje zaskoczenie kiedy nie zobaczyłem naszego lekarza w sali szpitalnej.
Gdzie jest doktor? - zawołałem bardzo zdziwiony.
Biedny Jay zaczął po swojemu bełkotać i głową wskazał na karteczkę przyczepiona do maszyny Rentgena. Napis na karteczce wyjaśniał gdzie jest lekarz.
Już po chwili byłem w Jaskini i odbierałem lekarstwo dla Groszka.
Dobrze, że Pan Doktor i Profesor Bookworm są fachowcami i potrafią przyrządzić odpowiednią miksturę - pomyślałem z zadowoleniem.
Jak się pewno domyślacie, lekarstwo pomogło i nasz przyjaciel wrócił do zdrowia. Trochę ponarzekał na smak lekarstwa ale najważniejsze, że mu pomogło na wszystkie dolegliwości.

W nagrodę od Jaya za okazaną pomoc dostałem kostium Michelin. To nie zwykły strój, ale kombinezon zabezpieczający w różnych niebezpiecznych sytuacjach.
Myślę, że się przyda, bo nigdy nie wiadomo co nas czeka.
Jeśli możecie, to biegnijcie drogie Pandy do Jaya i dokończcie wczorajsze zadanie i pomóżcie biedaczkowi.
Ja już swoje zrobiłem i teraz mogę spokojnie wrócić do swoich zadań tzn. lecieć do szkoły:)
Pisał dla Was
Reporter Kapi1000
Jeszcze wczoraj wieczorem pobiegłem z kompotem bambusowym do naszego Groszka.
Biedak nadal bełkotał jakby mu ktoś porobił supełki na języku. Z trudem go rozumiałem ale jakoś się dogadaliśmy.
Dziś rano jak tylko się obudziłem przypomniałem sobie o biedaczku i zapewnieniach Doktora Feelgooda o skutecznym lekarstwie.

A jeśli się nie powiedzie leczenie - przeszło mi przez myśl.
Nie czekałem już dłużej. Wypadłem z chatki i popędziłem do Szpitala. Jakie było moje zaskoczenie kiedy nie zobaczyłem naszego lekarza w sali szpitalnej.
Gdzie jest doktor? - zawołałem bardzo zdziwiony.
Biedny Jay zaczął po swojemu bełkotać i głową wskazał na karteczkę przyczepiona do maszyny Rentgena. Napis na karteczce wyjaśniał gdzie jest lekarz.
Już po chwili byłem w Jaskini i odbierałem lekarstwo dla Groszka.
Dobrze, że Pan Doktor i Profesor Bookworm są fachowcami i potrafią przyrządzić odpowiednią miksturę - pomyślałem z zadowoleniem.
Jak się pewno domyślacie, lekarstwo pomogło i nasz przyjaciel wrócił do zdrowia. Trochę ponarzekał na smak lekarstwa ale najważniejsze, że mu pomogło na wszystkie dolegliwości.

W nagrodę od Jaya za okazaną pomoc dostałem kostium Michelin. To nie zwykły strój, ale kombinezon zabezpieczający w różnych niebezpiecznych sytuacjach.
Myślę, że się przyda, bo nigdy nie wiadomo co nas czeka.
Jeśli możecie, to biegnijcie drogie Pandy do Jaya i dokończcie wczorajsze zadanie i pomóżcie biedaczkowi.
Ja już swoje zrobiłem i teraz mogę spokojnie wrócić do swoich zadań tzn. lecieć do szkoły:)
Pisał dla Was
Reporter Kapi1000
Chory Jay Pea cz.II
Witajcie!
Dzisiaj byłam tak podekscytowana, że nie mogłam spać! Wstałam i szybciutko się ubrałam. Biegiem pobiegłam do chorego Jay Pea, by odebrać lekarstwo i zobaczyć, czy jest jakaś poprawa w stanie jego zdrowia. Niestety gdy przyszłam zauważyłam tylko karteczkę na rentgenie. Świetnie, zapewne to ostrzeżenie.

Podbiegłam się przyjrzeć i okazało się, że... to wiadomość od Feelgooda!

Po chwili znajdowałam się już u profesora Bookworma, który przywitał mnie ciepło razem z dr. Feelgood'em. Profesor niestety musiał iść dokończyć swój wynalazek, więc zostałam sama z lekarzem.

Dr. Feelgood dał mi lekarstwo i pożegnał się. Szkoda, to naprawdę super osoba! Ale nie ma czasu na gadanie. Pobiegłam ile sił miałam w nóżkach i znów byłam przy chorym Jay Pea. I jak to zwykle bywa, lekarstwo nie należało do słodkich smaków, więc ciężko było mi przekonać Groszka do wypicia. Po chwili mój przyjaciel zaczął normalnie mówić. Tak! Lekarstwo podziałało!

Jay Pea zniknął tak szybko jak się pojawił, ale zostawił Nam wspaniały strój ochronny, dzięki któremu będziemy mogli wchodzić po rentgen bez żadnych urazów! ;)
Dzisiaj byłam tak podekscytowana, że nie mogłam spać! Wstałam i szybciutko się ubrałam. Biegiem pobiegłam do chorego Jay Pea, by odebrać lekarstwo i zobaczyć, czy jest jakaś poprawa w stanie jego zdrowia. Niestety gdy przyszłam zauważyłam tylko karteczkę na rentgenie. Świetnie, zapewne to ostrzeżenie.

Podbiegłam się przyjrzeć i okazało się, że... to wiadomość od Feelgooda!

Po chwili znajdowałam się już u profesora Bookworma, który przywitał mnie ciepło razem z dr. Feelgood'em. Profesor niestety musiał iść dokończyć swój wynalazek, więc zostałam sama z lekarzem.

Dr. Feelgood dał mi lekarstwo i pożegnał się. Szkoda, to naprawdę super osoba! Ale nie ma czasu na gadanie. Pobiegłam ile sił miałam w nóżkach i znów byłam przy chorym Jay Pea. I jak to zwykle bywa, lekarstwo nie należało do słodkich smaków, więc ciężko było mi przekonać Groszka do wypicia. Po chwili mój przyjaciel zaczął normalnie mówić. Tak! Lekarstwo podziałało!

Jay Pea zniknął tak szybko jak się pojawił, ale zostawił Nam wspaniały strój ochronny, dzięki któremu będziemy mogli wchodzić po rentgen bez żadnych urazów! ;)
Reporterka Sara220
wtorek, 4 maja 2010
Tajemnicze cienie...
Czy ktoś buszuje po dachu i chce zrobić coś złego Jay Groszkowi?- Te myśli chodzą mi po głowie od czasu gdy zauważyłam pewny, podejrzany cień który "chodził" po całej szerokości piasku przed szpitalem. Nie wiedziałam co mam dokładnie robić więc chciałam zapytać się o pomoc doktora. Lecz zauważyłam tylko jego nogę, rękę oraz tył głowy przechodzący przez ścianę (notka Reporterki Sary220). Nie wiedziałam co robić, a niewyraźnie mówiący Jay Groszek na niewiele by mi się zdał. Więc wyszłam przed plaże, tam jest więcej pand które mogły by pomóc w zagrożeniu. Lecz nie było tam nikogo oprócz rozbitka. Więc znów wróciłam do szpitala.
Ech... Znowu te tajemnicze cienie. Zrobiłam im fotkę, a potem wyskoczyłam z szpitala i wbiegłam na dach. Niestety spadłam i złamałam łapkę. A to pech. Jedyne co widziałam to biały płaszcz. Jedynym szczęściem było to, że wylądowałam przed szpitalem i doktor od razu mi pomógł. Zapytał się "Czemu chodziłaś po dachu?" więc wytłumaczyłam mu. On podrapał się po brodzie, poprawił okulary na nosie i stwierdził "To pewnie ty".
- Hmm... Jak to ja?
- Wiesz jaki szalony bywa profesor Bookworm. Coś chyba nie poszło ku jego myśli i zwolnił, a właściwie zatrzymał czas na plaży oraz w szpitalu. Gdy byłaś na dachu, a musiałaś robić to wiele razy, stało się właśnie to.
- Ciekawe. Dziękuję za odpowiedź. Mam tylko jeszcze jedno pytanie.
- Tak? -Ściągnął z siebie fartuch.
- Widziałam tam biały skrawek ubrania, przed moim upadnięciem.
- To też ty jak mówiłem. Po prostu zatrzymał czas w momencie twojego schodzenia na dół.
- Dziękuję za odpowiedź. I za założenie gipsu :)
Już nie nęka mnie pytanie "Czy ktoś buszuje...", bo znam na nie odpowiedź.
Tylko kiedy to przestanie działać?
Reporter Agusia9
Ech... Znowu te tajemnicze cienie. Zrobiłam im fotkę, a potem wyskoczyłam z szpitala i wbiegłam na dach. Niestety spadłam i złamałam łapkę. A to pech. Jedyne co widziałam to biały płaszcz. Jedynym szczęściem było to, że wylądowałam przed szpitalem i doktor od razu mi pomógł. Zapytał się "Czemu chodziłaś po dachu?" więc wytłumaczyłam mu. On podrapał się po brodzie, poprawił okulary na nosie i stwierdził "To pewnie ty".- Hmm... Jak to ja?
- Wiesz jaki szalony bywa profesor Bookworm. Coś chyba nie poszło ku jego myśli i zwolnił, a właściwie zatrzymał czas na plaży oraz w szpitalu. Gdy byłaś na dachu, a musiałaś robić to wiele razy, stało się właśnie to.
- Ciekawe. Dziękuję za odpowiedź. Mam tylko jeszcze jedno pytanie.
- Tak? -Ściągnął z siebie fartuch.
- Widziałam tam biały skrawek ubrania, przed moim upadnięciem.
- To też ty jak mówiłem. Po prostu zatrzymał czas w momencie twojego schodzenia na dół.
- Dziękuję za odpowiedź. I za założenie gipsu :)
Już nie nęka mnie pytanie "Czy ktoś buszuje...", bo znam na nie odpowiedź.
Tylko kiedy to przestanie działać?
Reporter Agusia9
Jay Pea
Hej!
Zapewne nieraz zastanawialiście się dlaczego nasz przyjaciel- Jay Pea jest nazywany Jay Groszkiem? To bardzo dziwne, prawda? Ale nie dla osób, które znają język angielski.
Jay (ang.) sójka
Pea (ang.) groszek
Dziwnie by brzmiało tłumaczenie jego imienia i nazwiska na sójka groszek, dlatego nazywamy go po prostu Jay Groszkiem ;)
Jak dla mnie kojarzy się to bardzo miło i... ciągle sobie przypominam, że nie zrobiłam sałatki z groszkiem. Miałam ją zrobić tydzień temu ;) Ajaj! Lenistwo ze mną nie wygra, dlatego idę zrobić pyszne jedzenie!

Zapewne nieraz zastanawialiście się dlaczego nasz przyjaciel- Jay Pea jest nazywany Jay Groszkiem? To bardzo dziwne, prawda? Ale nie dla osób, które znają język angielski.
Jay (ang.) sójka
Pea (ang.) groszek
Dziwnie by brzmiało tłumaczenie jego imienia i nazwiska na sójka groszek, dlatego nazywamy go po prostu Jay Groszkiem ;)
Jak dla mnie kojarzy się to bardzo miło i... ciągle sobie przypominam, że nie zrobiłam sałatki z groszkiem. Miałam ją zrobić tydzień temu ;) Ajaj! Lenistwo ze mną nie wygra, dlatego idę zrobić pyszne jedzenie!

Do zobaczenia!
Reporterka Sara.
Reporterka Sara.
Choroba Jay'a
Hejka!
Dziś, gdy dowiedziałem się, że Jay Pea przyjechał [wreszcie] na naszą wyspę bardzo się ucieszyłem, lecz zmartwiłem się, gdy Doktor Feelgood powiadomił mnie o chorobie naszego Groszka. Po jego słowach zastanawiałem się jak mógł on złapać tę chorobę wchodząc często pod rentgen? Może to przez te światła, które przeświecają nasze ciało? Dlatego postanowiłem zawiesić na owym rentgenie kartkę z napisem "Nie wchodzić często pod rentgen! To nie jest zabawka!"
Dziś, gdy dowiedziałem się, że Jay Pea przyjechał [wreszcie] na naszą wyspę bardzo się ucieszyłem, lecz zmartwiłem się, gdy Doktor Feelgood powiadomił mnie o chorobie naszego Groszka. Po jego słowach zastanawiałem się jak mógł on złapać tę chorobę wchodząc często pod rentgen? Może to przez te światła, które przeświecają nasze ciało? Dlatego postanowiłem zawiesić na owym rentgenie kartkę z napisem "Nie wchodzić często pod rentgen! To nie jest zabawka!"
Jay`a odwiedził lekarz!
W Panfu pojawił się ceniony lekarz - Dr Feelgood, który stara się uleczyć Jay Pea. Czeka na Nas w szpitalu. Jest jednak pewien problem. Otóż chory mówi bardzo nie wyraźnie i bardzo trudno go zrozumieć. Lekarz nie wie co dolega Jay`owi.
Z łamigłówek wynika, że chory ma katar, wymiotuje, boli go brzuch i kicha! Pan Doktor zdiagnozował więc reakcje alergiczną. Jej powodem jest promień rentega. Dr. Feelgood zapewnia nas, że Jay powróci do zdrowia, lecz najpierw musi przyrządzić mu lekarstwo w labolatorium. Jutro musimy znów się tam pojawić!

Jay Pea już jest na Panfu
Hej Pandy!
Jestem naprawdę szczęśliwy. zapowiadał się nudny dzień a tu na przekór dzieje się dziś wiele nowych rzeczy na Panfu.
Właśnie przyszedłem z Plaży gdzie w Szpitalu spotkałem biednego Jay Pea.
Nieboraczek jest chory, ale dzięki naszej pomocy wróci pewno szybko do zdrowia.

Na szczęście w Szpitalu pojawił się doktor Feelgood i jestem spokojniejszy o stan zdrowia Groszka.
Trochę było kłopotów z ustaleniem diagnozy, bo doktor nie potrafił porozumieć się z Jay-em.
Na szczęście domyśliłem się co do języka jakim posługuje się bidulek i wypytałem go o dolegliwości.
To raczej chodzi o problem z mówieniem Groszka a nie o jakiś nieznany język. Najważniejsze, że dowiedzieliśmy się co dolega naszemu przyjacielowi i będziemy mogli mu pomóc.
Doktor na podstawie tych informacji powiedział, że to alergia na promienie rentgena. Jay zbyt często bawił się w Szpitalu i wchodził do maszyny do prześwietleń.
Ale kto z nas tam nie właził. Czy też możemy obawiać się takiej alergii?
Dr. Feelgood ma na jutro przygotować lekarstwo i chyba uda się wyleczyć naszego przyjaciela.
Na razie zostawiłem Groszka pod opieka dr. Feelgooda i innych Pand. Myślę, że będzie miał doskonałą opiekę i towarzystwo.
Ja teraz nagotuję kompotu z bambusa i wybiorę się do niego wieczorem.
Pisał dla Was
Reporter Kapi1000
Jestem naprawdę szczęśliwy. zapowiadał się nudny dzień a tu na przekór dzieje się dziś wiele nowych rzeczy na Panfu.
Właśnie przyszedłem z Plaży gdzie w Szpitalu spotkałem biednego Jay Pea.
Nieboraczek jest chory, ale dzięki naszej pomocy wróci pewno szybko do zdrowia.

Na szczęście w Szpitalu pojawił się doktor Feelgood i jestem spokojniejszy o stan zdrowia Groszka.
Trochę było kłopotów z ustaleniem diagnozy, bo doktor nie potrafił porozumieć się z Jay-em.
Na szczęście domyśliłem się co do języka jakim posługuje się bidulek i wypytałem go o dolegliwości.
To raczej chodzi o problem z mówieniem Groszka a nie o jakiś nieznany język. Najważniejsze, że dowiedzieliśmy się co dolega naszemu przyjacielowi i będziemy mogli mu pomóc.
Doktor na podstawie tych informacji powiedział, że to alergia na promienie rentgena. Jay zbyt często bawił się w Szpitalu i wchodził do maszyny do prześwietleń.
Ale kto z nas tam nie właził. Czy też możemy obawiać się takiej alergii?
Dr. Feelgood ma na jutro przygotować lekarstwo i chyba uda się wyleczyć naszego przyjaciela.
Na razie zostawiłem Groszka pod opieka dr. Feelgooda i innych Pand. Myślę, że będzie miał doskonałą opiekę i towarzystwo.
Ja teraz nagotuję kompotu z bambusa i wybiorę się do niego wieczorem.
Pisał dla Was
Reporter Kapi1000
poniedziałek, 3 maja 2010
Jay Groszek i jego poważny problem
Witajcie Kochani <3
Właśnie wstałam i zastanawiam się czy nie zmienić chatki. W igloo, chociaż na dworze jest cieplutko, cały czas marzną mi łapy! No ale cóż nieważne później się zastanowię. Przed chwilą obejrzałam niemiecki dziennik Maxa i Elli. Dowiedziałam się, że Jay ma poważny problem! Z niewiadomych powodów zapomniał (co jest na prawdę dziwne) mowy! Właściwie to mówi wyrazy podobne do tych poprawnych. Nie umie też czytać!
Nawet Kamaria w swoich grubych księgach nie może nic na to poradzić.
Jednak Max i Ella wpadli na genialny pomysł! Specjalnie dla Groszka opracowali program szkolny, który miał mu wszystko przypomnieć. Kazali mu powtarzać słowa takie jak : słodycze, zamek, pogoda, Panfu, witaj itp.Jay zupełnie przekręcał wyrazy. Może to nie znana choroba? Może mamy się jej bać? Nic nie wiadomo ;/
Natomiast wiadomo, że Jay zamiast wyrazu: - "Halo", mówi: - "Eololao".
Co prawda jest to troszkę śmieszne, ale naprawdę trzeba coś zaradzić..
Musimy coś wymyślić.
Reporterka Weranika3
środa, 28 kwietnia 2010
Uwaga! Będziemy mieli na Panfu gościa
Hej Pandy!
Jak się przed chwilą dowiedziałem z wpisu w niemieckim Dzienniku Maxa i Elli, będziemy mieli na Panfu wizytę gościa.
Nie! To nie będzie Bonez.
Możecie być spokojni to nie będzie ten zły gość. Na niego raczej nie czekamy ;)
Odwiedzi nas miły gość Jay Pea zwany Jay Groszek.
Dawno go nie było na Panfu i miejmy nadzieję, że nie przybędzie z pustymi rękoma.
Kiedyś miał ze sobą kolekcję okularów i nie jedna Panda ma je do dziś w swojej kolekcji.
Kiedy Jay Pea się pojawi i gdzie to na razie słodka tajemnica.
Miejcie oczy szeroko otwarte. Może go niespodziane spotkacie na spacerze. Tylko nie zapomnijcie pozdrowić Jaya od Kapi'ego.
Zamieszczone zdjęcie pochodzi z wcześniejszego wpisu Reporter XxXAnnieXxX z 4. 10.2009 (dziękuję)
Pisał dla Was
Jak się przed chwilą dowiedziałem z wpisu w niemieckim Dzienniku Maxa i Elli, będziemy mieli na Panfu wizytę gościa.
Nie! To nie będzie Bonez.
Możecie być spokojni to nie będzie ten zły gość. Na niego raczej nie czekamy ;)
Odwiedzi nas miły gość Jay Pea zwany Jay Groszek.

Dawno go nie było na Panfu i miejmy nadzieję, że nie przybędzie z pustymi rękoma.
Kiedyś miał ze sobą kolekcję okularów i nie jedna Panda ma je do dziś w swojej kolekcji.
Kiedy Jay Pea się pojawi i gdzie to na razie słodka tajemnica.
Miejcie oczy szeroko otwarte. Może go niespodziane spotkacie na spacerze. Tylko nie zapomnijcie pozdrowić Jaya od Kapi'ego.
Zamieszczone zdjęcie pochodzi z wcześniejszego wpisu Reporter XxXAnnieXxX z 4. 10.2009 (dziękuję)
Pisał dla Was
Reporter Kapi1000
niedziela, 20 grudnia 2009
jajko od Jey.....
Dalszy ciąg opowiadania:
Może Jey Pey będzie miał jajko.
(Po dobiegnięciu do J-P).
-Ej!
-O Ksyrna jak miło cię widzieć.
-Zepsułam zabawkę Benka!!
-A co to było?
Może Jey Pey będzie miał jajko.
(Po dobiegnięciu do J-P).
-Ej!
-O Ksyrna jak miło cię widzieć.
-Zepsułam zabawkę Benka!!
-A co to było?
czwartek, 17 grudnia 2009
Srebrny Medal - zagadka Jay Pea
Dzisiaj można zdobyć Srebrny Medal odpowiadając tylko na jedno pytanie Jay Pea :)
Gdzie Go znaleźć? Wystarczy skojarzyć Jego strój z pewnym miejscem. Stoi nieopodal.
Przynajmniej ja mam takie skojarzenia ;) Kiedy Go znalazłam i stanęłam przy Nim, okazało się, że wyglądam jak Jego siostra ;)
Oczywiście to przez fryzurę.
Gdzie znaleźć odpowiedź na pytanie Jay Pea?
Jeśli zawodzi nas pamięć lub nie było nas w tym czasie na wyspie wystarczy przejrzeć archiwum z Pamiętnika Elli i Maxa. Można wybrać tam "Basepef" będzie szybciej.
Oto Pamiętnik czy Dziennik prowadzony przez Ellę i Maxa>>>klik
Powodzenia :)
Gdzie Go znaleźć? Wystarczy skojarzyć Jego strój z pewnym miejscem. Stoi nieopodal.
Przynajmniej ja mam takie skojarzenia ;) Kiedy Go znalazłam i stanęłam przy Nim, okazało się, że wyglądam jak Jego siostra ;)
Oczywiście to przez fryzurę.
Gdzie znaleźć odpowiedź na pytanie Jay Pea?
Jeśli zawodzi nas pamięć lub nie było nas w tym czasie na wyspie wystarczy przejrzeć archiwum z Pamiętnika Elli i Maxa. Można wybrać tam "Basepef" będzie szybciej.
Oto Pamiętnik czy Dziennik prowadzony przez Ellę i Maxa>>>klik
Powodzenia :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










Marcin 



















