Wiele pand lubi przebywać w miejscu, które nazywamy "Ponurym Lasem". Choć jest tam wiele przerażających i dziwnych rzeczy, często tam przychodzimy. Ale dziś udało mi się znaleźć coś dziwnego, a zarazem przerażającego. Nie wiem, czy kiedyś zauważyliście, to co ja widziałam dziś. Otóż,obiekt czy raczej zjawisko jeśli można to tak nazwać skłoniło mnie do wielu przemyśliwań o Panfu, Kamarii i Profesorze Bookwormie... Zaznaczony na czerwono kawałek drzewa pulsował, jak gdyby znajdowało się w nim serce. Ale czy zwykłe drzewo może mieć serce lub jakiekolwiek narządy wewnętrzne? Zwykłe drzewo może nie, lecz drzewo z ponurego lasu... Kto wie.. Szkoda, że nie możemy zapytać o to naszej czarodziejki. Myślę, że ona wiedziałaby co to takiego. Skoro to drzewo jest magiczne, to możliwe, że połknęło kiedyś (tutaj nie chcę was straszyć) jakąś pandę, a jej serce bije tam do dziś!
Pisała dla was:
Reporter Panufcia
P.S. Jeśli podobają wam się moje artykuły, to proszę głosujcie na mnie.




Hola pandas pues hoy en la playa caribeña estan dado una chimenea disfrutenla!























ejka. Wróciłam już do mojej chatki z małej wyprawy. Opowiem wszystko od początku. Nie mogłam zasnąć, więc wybrałam się do Zamku. Było już ciemno i zimno. Bardzo lubię spacerować i zwiedzać, więc przechadzałam się wolnym kroczkiem. Nagle weszłam do pewnej komnaty w Zamczysku i moją uwagę zwróciła mała postać w szufladzie. Byłam bardzo zaciekawiona, więc zrobiłam tej istocie zdjęcie. Niestety, nie wiem co to za zwierzę :( . Może to jakieś malutkie zwierzątko, które nie ma opiekuna? Chciałabym się dowiedzieć, a wy? Może to jakiś kotek .. albo jakieś malutkie egzotyczne zwierzątko, które Carl przywiózł kiedyś na Panfu .. Muszę już iść,bo mój boliś narozrabiał i muszę to posprzątać :). A wy co myślicie o tym stworzonku?








Marcin 



















