Dziś wszystkie pandy miały jakieś porządne ubranko.
Także połowa z nas przemieszczała się po panfu jakimś środkiem lokomocji.
Ja wybrałam na początku auto, potem jednak przeżuciałam się na moją kochaną Tośkę (Mój konik).
Poszłam dziś też do szkoły ( chodzę tam codziennie ale dziś były otwarte inne sale).
Większość pand była albo pod klapą ( Bar piratów) lub w mieście. Ale najwięcej w sklepie z ubraniami.
Gdy spytałam się Mikusi5559 czy podoba się jej dzisiejszy dzień odpowiedziała " Oczywiście! To najlepszy dzień w moim życiu!".
Mi też się podoba i wam myślę też.
Related Article:

Marcin 




















0 komentarze:
Prześlij komentarz