Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mechanik Manfred. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mechanik Manfred. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 marca 2012

Kącik botaniczny Kapiego ☺


Nie tylko rośliny potrzebują serca.
W Dniu Kobiet, życzę wszystkim Paniom z Reporterów Panfu, oraz naszym czytelniczkom dużo "sercowej odżywki", szczęścia, radości ...i w nauce pomyślności :)
Kapi1000



sobota, 19 listopada 2011

Igloo w czarodziejskiej kuli ☺

Hej Pandy! 
Jeżeli nie posiadacie magicznych mocy, które umożliwiają Wam widzieć przyszłość to mam coś szczególnego dla Was :)
Dzisiaj, gdy zajrzałem w kulę Kamarii zobaczyłem coś, co pojawi się już jutro.
Zapewne wiecie, że chodzi o... Igloo, które Manny buduje każdej zimy.
W tym roku Igloo wygląda identycznie jak przed laty i stoi w tym samym miejscu, więc nie trudno będzie go odnaleźć.
Gdy zajrzałem przez to ciasne wejście do lodowej budowli zobaczyłem tam już wszystko dopięte na ostatni guzik a po środku czekała Lili.
Czyżby już chciała szyć skarpety nad kominek?
Ubiegłego roku zapewne starsze pandy pamiętają jak przebieraliśmy się za owcę by ostrzyc owieczkę stojącą przed Oborą. Strzygliśmy ją po to, żeby nasza projektantka mogła uszyć ciepłe, wełniane skarpety. Mam nadzieję, że w tym roku nie trzeba będzie ganiać za owcą a jej będzie trochę cieplej.
 Adwent rozpoczyna się już 27 listopada, czyli za 8 dni, więc już niedługo odbierzemy pierwsze prezenty.
Choć jest dopiero listopad ja już czuję powiew świąt, zresztą widać to po moim ubiorze.

Ale za nim jutro wejdziecie do Igloo będziecie musieli nałożyć ciepły kożuch, który mogliśmy dostać 31 stycznia 2010 r. a 2 lutego weszliśmy po raz pierwszy do budowli. Zapewne jutro też dostaniecie taki ubiór.
Tak, tak, właśnie 2 lutego pojawiła się w Panfu lodowa budowla, a więc nie było takiej frajdy odbierania prezentów ze skarpet. Ale za to odbieraliśmy je od ciastka, który zapewne każdy zna z filmu "Shrek".
To na tyle, do zobaczenia,
Reporter Makarena11



środa, 17 listopada 2010

Budowę igloo czas zacząć!



niedziela, 1 sierpnia 2010

Fotel w bibliotece skamieniały a ja zdenerwowany

Gdy wróciłem ze sklepu z ubraniami do chatki naszła mnie ochota przeczytania książki. Poszedłem do biblioteki po jakąś książkę. Znalazłem o powstawaniu San Franpanfu. Usiadłem sobie na fotelu, ale nie mogłem usiąść wygodnie. Strasznie mnie ten fotel gniótł. Zszedłem na podłogę i zobaczyłem, że został zamieniony w kamień przez czarnoksiężnika. Zdenerwowałem się, że nie mogę sobie poczytać, więc poszedłem do niego. Krucio powiedział, że zamienił fotel w bibliotece, ale ja to już wiedziałem. Z bolącą tylną częścią poszedłem do Kamarii. Porozmawiałem z nią i dotknąłem guzik włączający maszynę. Przed oczami wyświetlił mi się pulpit i zacząłem układać drogę. Doszedłem do nowej umiejętności m.in. siły. Wylosowałem w nowym kole stolik z komputerem. Stolik był za ciężki, więc poprosiłem Manfreda o pomoc. Zanieśliśmy prezent do mojego domu. Poczęstowałem Manny-ego zimną lemoniadą i poszedłem odczarować fotel. Wziąłem różdżkę do ręki powiedziałem „Niech nigdy nic nie zostanie tu zmienione w kamień.” I stuknąłem różdżką w fotel. Po paru sekundach fotel był już mięciutki. Wziąłem ponownie książkę do łapek i usiadłem (w końcu) na fotelu.

Reporter Makarena11


wtorek, 20 lipca 2010

"Ten cały koleś..."

Gdy przechodziłem dzisiaj koło Zamku dosłyszałem jakiś głos. A brzmiał tak „Myślałeś, że mnie oszukasz…”. Porozglądałem się dookoła i zobaczyłem tam jego! Stał i kręcił wąsa. Podszedłem powolutku do niego i wysłuchałem, co mówił. Powiedział, że zniszczył maszynę zagadek. Nie mogłem w to uwierzyć i poszedłem, do Kamarii. Kamaria potwierdziła słowa Krucia i kazała mi znaleźć Manny-ego opalającego się na plaży. Poszedłem na plaże z łezką w oku i poprosiłem Manny-ego o pomoc. Manny zgodził się, ale pod jednym warunkiem. Muszę znaleźć śruby, młotek i śrubokręt. Wszystkie rzeczy znalazłem w Barze piratów, Restauracji oraz w Starym porcie. Po odnalezieniu narzędzi dałem je Manny-emu. Mechanik kazał mi pójść do Sali balowej. Szybko tak zrobiłem i po paru minutach byłem już na miejscu. Manny powiedział mi, że nie może robić jak ktoś się na niego patrzy. Więc wyszedłem posiedzieć na Plaży Karaibskiej. Po pooglądaniu pięknych widoków wróciłem do Sali balowej. Manny powiedział, że skończył naprawiać maszynę. Serdecznie mu podziękowałem i od razu włączyłem maszynę. Ułożyłem drogę z kamieni i wyciągnąłem prezenty. Po nacieszeniu się, że maszyna działa wziąłem różdżkę do łapki i poszedłem na poszukiwania łódki. Za pierwszym razem pomyślałem, że to łódź Lenny-ego, lecz pomyliłem się. Druga myśl była, że to Port! No tak! Port! Pobiegłem tam i ujrzałem skamieniałą łódkę opartą o ścianę budynku. Dotknąłem ją różdżką i po chwili była już z drewna. Przy okazji porozmawiałem z rybakiem, który pochwalił się swoimi ostatnimi połowami. Po pogawędce poszedłem ostrzec Krucia, że ja się tak łatwo nie poddam, ale On był innego zdania. Więc poszedłem do Kamarii. Kamaria podziękowała mi, że udało mi się dzisiaj. Po tym jakże długim dniu byłem bardzo zmęczony, więc wróciłem do chatki.



Reporter Makarena11


Zepsuta Maszyna to nie nasza wina


Hej Pandy,

Gdy dziś rano przechodziłem przed Zamkiem usłyszałem kogoś śmiech. Nie widziałem kto ma taki humor, więc podszedłem do Krucia. Zaśmiał się kolejny raz i powiedział, że zepsuł Maszynę Zagadek!
Powiedziałem sobie pod nosem, że to nie możliwe. Kazał, abym powiedział to Kamari. Wróżka już o tym wiedziała. Powiedziała mi, żebym przyprowadził tutaj Manny'ego, który opala się teraz na słonecznej Plaży. Podreptałem na Plaże i tam oczywiście spotkałem naszego mechanika. Opowiedziałem mu o wszystkim i odpowiedział mi, że na pewno naprawi Maszynę.
Manny powiedział jeszcze, że potrzebne są jemu trzy rzeczy. Są to trzy śrubki, młotek i śrubokręt. Trzy śrubki znalazłem na pomoście w Starym Porcie. Młotek był natomiast w Barze Piratów, a śrubokręt znajdował się w Restauracji. Pobiegłem znów na Plaże do Manny'ego dać mu te przedmioty. Zaproponował mi, żebym już szedł do Sali Balowej.
Gdy otworzyłem drzwi stała tam Kamaria i Manny. Manny powiedział żebym wyszedł na mały spacerek po Panfu, bo nie lubi gdy ktoś mu przeszkadza. Gdy wróciłem mechanik już skończył pracę. Podziękowałem mu i zagrałem w układanie rur. Już było bardzo ciężkie. Ale jak zawsze wasz Reporter sobie poradził :)
Zakręciłem kołem fortuny i po chwili wylosowałem lodowy stolik. Będzie mi służył na wielkie upały :)
Złapałem magiczną laskę do ręki i pobiegłem przed Zamek usłyszeć z ust Krucia zagadkę. Pomyślałem, że to miejsce to może być Karaibska Plaża gdzie są Penny i Lenny. Ale to nie była trafna decyzja. Następnie poszedłem do Starego portu. Kiedy już miałem z tamtąd odejść zauważyłem łódz oparta o ścianę domu. To było właśnie ta kamienna łódź. Po chwili mój czar przywrócił jej normalny wygląd. Oczywiście nie mogłem sobie odmówić wizyty u Krucia. Był znowu wściekły i zapowiedział na jutro rewanż. Może się nadymać jak chce ale mnie nie przestraszy.

Pisał dla Was





Related Posts with Thumbnails
 

Wspólne opowiadanie

Chcesz być współautorem tego opowiadania?
Dopisz kolejne zdanie lub dwa :)
[ Zobacz | | Napisz ]

Licencje

Ostatnie numery:

Search This Blog

Archiwum

Roczniki:

2009 (1037) 2010 (2986) 2011 (464) 2012 (458) 2013 (59)

Kalendarz

Kapsuła Czasu

Czytelnicy

Miejsce na Twoją Reklamę:

[ Zobacz | | Napisz ]

Najlepsze Blogi Panfu
widgets
Copyright 2010 Reporterzy Panfu. All rights reserved.
Themes by Bonard Alfin and Tamaki l Home Recording l Blogger Template