Ostatnie chwile wakacji i małe święto gazety - z tej okazji proponuję zabawę.
Zwycięzcę czekają brawa i niespodzianka.
Zwycięzcę czekają brawa i niespodzianka.
Jak wiecie dachowców na naszej wyspie jest od groma. Zazwyczaj te
pandy razem spędzają czas. Spotkania przeprowadzają one w San
Franpanfu i Mieście. Tworzą one małe grupy. Często te pandy
mają Złotą Kartę i przez to uważają, że są lepsze, tzw. VIP-y.
Często te pandy porozumiewają się skrótami, np. smq - siema, zw -
zaraz wracam, jj - już jestem i jest jeszcze wiele innych. Ubierają
się "stylowo" i większość z nich ma mnóstwo dodatków.
Plusem tych pand jest to, że bynajmniej mają wielu przyjaciół, a
minusów według mnie jest trochę więcej, np. obrażanie pand -
"Ej patrzcie! Tam jest goła panda! Hahaha xD" lub
"Ej! To miejsce jest tylko dla pand z ZP! ". Niestety nie
udało mi się sfotografować tych sytuacji, ale mają one bardzo
często miejsce na naszej wyspie. Czasami też zostałam obrażona
przez te pandy bezpodstawnie, tylko dlatego, że nie mam Złotej
Karty. Ale za to inne z nich są bardzo żarłoczne - dziś jedna panda
mówiła, że ma ochotę zjeść kisiel.
Marcin :)