Gdy obejrzałem mecz Argentyna – Meksyk zdrzemnąłem się. Obudziłem się 15 minut po północy. Poszedłem do szafy po moje stroje drużyn piłkarskich. Niestety ich już tam nie było. Więc szybko ubrałem się w inne ubranko i powędrowałem na stadion. Po drodze spoglądałem na niebo i liczyłem gwiazdy. Niestety było ich za dużo. Ale za to księżyc był już do zliczenia. Gdy oglądałem gwieździste niebo okazało się, że jest już 20 minut po północy. Więc szybko wziąłem nogi za pas i pobiegłem na stadion. Na stadionie czekał już na mnie „mój” kochany wieszak. Szybko podszedłem do niego i zobaczyłem stroje oraz flagi m.in. Chile, Brazylii, Holandii oraz Słowacji. Szybko zdjąłem je i spacerkiem powędrowałem do chatki. Gdy dotarłem już do domku położyłem moje nowiutkie stroje w szafie a flagi powiesiłem na ścianie.
Reporter Makarena11
Related Article:
1 komentarze:
Poświęcenie godne nagrody :)
Czekać do północy na zmianę koszulek to tylko Makarena potrafi :))
Prześlij komentarz