Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jay Pea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jay Pea. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 lipca 2011

Tajemnicza skrzynia ☺



Klątwa to poważna rzecz, więc się pando strzeż



środa, 11 maja 2011

Ciężki worek herbaty ...ale jak musi być ciężka praca przy zbiorze

Hej Pandy!

W Porcie czeka na nas Jay. Właśnie zszedł na suchy ląd.
Ma dla nas podarunek. Jest nim wielki i ciężki wór herbaty dla Panfu.



Herbata ta pochodzi z Indii i jest bardzo dobra.
Jay prosi nas o pomoc w dostarczeni jej do Restauracji Bruna.
Sami zobaczycie jak ciężki jest ten worek. Co jakiś czas musimy nabrać sił za pomocą batoników.

Teraz pomyślcie jak ciężka jest praca na plantacjach herbaty.
Na szczęście herbata którą przywiózł Jay pochodzi ze Sprawiedliwego Handlu.
Pracownicy z plantacji dostają większe pieniądze i nie są wykorzystywani jak niewolnicy.
Dlatego dobrze kupować takie towary. Są droższe ale lepiej smakują, bo nie pochodzą z niewolniczej pracy.
Jak dojdziemy z workiem do Restauracji to otrzymamy od właściciela czajniczek do parzenia herbaty i zaproszenie na weekendowe przyjęcie herbaciane w Sali Balowej.
Zapowiada się interesująco.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o ciężkiej pracy na plantacjach herbaty i o Sprawiedliwym Handlu to czytajcie w Dzienniku Maxa i Elli.

Pozdrawiam Was i smacznej herbatki :)
Reporter Kapi1000 :)


wtorek, 10 maja 2011

Jay Pea już jutro :)

Siemka Pandy!
Jak tam mija Wam piękny maj?
Prognoza pogody na Panfu prezentuje się głównie tak:
Słońce, słońce, upał, upał, upał, słońce, słońce ;)
Mam dla Was dobrą nowinę!
Już jutro na Panfu zawita nasz kochany Jay Pea! Pamiętacie go jeszcze?


Mam też dla Was sekretny obraz który ujrzałem w kuli Kamarii!


Tak! To... Ella! Nie, to Jay, haha ;D
Już jutro będzie czekał na Was na plaży. 
Ale co on trzyma w tym worku?
Może kota? Albo niegrzeczne pandy, hihi.
Tak naprawdę Jay przywiózł tradycyjną Indyjską herbatę!
To nie jest taka herbatka, jaką my mamy w swoich kuchniach. Otwierasz paczuszkę i wyjmujesz torebeczkę.
Jay przewiózł nam listki herbaty, które można zaparzyć w czajniczku.
Od jutra czajniczek to nie będzie wielki problem :)
Dostaniemy od Bruna piękny indyjski czajnik do tradycyjnego parzenia herbaty.
Już się nie mogę doczekać :))
Jak to mawiają w Indiach,
Kala ke li'e Panda ;) !
Riportara Miku :)


poniedziałek, 9 maja 2011

Dość szpiegowania na Panfu!

Hej Pandy!

Wygląda na to, że pokonaliśmy roboto-szpiegów od Evrona.
Ten wczorajszy metalowy wielkolud był całkiem groźny.
Ale od strasznego wyglądu groźniejsze były efekty podsłuchiwania.
Pamiętacie rozmowę Elli z Maxem, gdzie wymyślali wiadomości, które miały oszukać szpiega-robota?
Max miał nie umieć pływać, a Ella miała mieć alergię na różę. Takie fałszywe wiadomości dotarły do Bitterlandii.
Złowrogi Evron przygotował pułapki na Maxa i Ellę.
Przebicie materaca na basenie i dostarczenie bukietu róż nie było przypadkiem.
To bardzo groźne czyny. Mam nadzieję, że Evron za nie kiedyś zapłaci.
Elli pewno przykro. Bardzo się ucieszyła z bukietu kwiatów.
Nie martw się Ellu, jeszcze nie raz dostaniesz kwiaty od wielbiciela.

Jak można dowiedzieć się z Dziennika Maxa i Elli w skrzynce pocztowej znalazł się list od Jay-Pea'a, czyli od naszego Groszka ;)
Jego statek dopływa do Panfu. Już w środę powinien zawinąć do portu.
Na pokładzie jest ładunek indyjskiej herbaty. Ta herbata jest też powodem pewnej akcji.
W niektórych krajach wykorzystuje się małe dzieci do pracy.
Zamiast uczyć się i żyć godnie dzieci i ich rodzice muszą ciężko harować na plantacjach. Dostają bardzo mało pieniędzy za swoją ciężką pracę.

Myślę, że Jay opowie nam dokładnie o co chodzi z tym "sprawiedliwym handlem"
Jeśli chcecie więcej wiadomości o nowościach to czytajcie codziennie Dziennik Maxa i Elli.

Pisał dla Was Reporter Kapi1000 :)


piątek, 14 maja 2010

Jay Groszek odwiedził Japonię

Jay Groszek był chory i trzeba było mu pomóc. Gdy już to zrobiliśmy on wyjechał bez słowa.
Zastanawiałam się gdzie on może być. Czy wyjechał tym razem do Chin by pomogły mu chińskie pandy? Może odwiedził Hiszpanię? A może wyjechał... Nad tym zastanawiali się Max i Ella. Oczywiście, jak to u nich bywa, Ella upierała się przy Madagaskarze bo według niej to przepiękne miejsce i to tam ludzie tworzą najlepsze leki. Max musiał oczywiście swoje zdanie ułożyć tak, by było przeciwieństwem Elli. On myślał o Laponii ponieważ Eskimosi także muszą się "rozerwać". Gdy przeczytałam jego wypowiedź po prostu mnie "zamurowało"! Niewiem skąd zabrała się ta myśl.
W pewnym momencie przyszła Kamaria i rozwiała wszelkie wątpliwości. Okazało się, że żadne z naszych reporterów nie miało racji. Jay Groszek odwiedził Kamarię przed swoim wyjazdem i powiedział jej, że jedzie teraz do Japonii!
Teraz głos zabrał Max który powiedział "Ja byłem bliżej! Laponia- Japonia to prawie takie same słowo!". Ella także się odezwała i powiedziała, że znaczą co innego więc się nie liczy!
A Kamaria... Westchnęła i po prostu poszła. Tak kończy się jeden z zapisków z Dziennika Maxa&Elli.

Reporter Agusia9



Related Posts with Thumbnails
 

Wspólne opowiadanie

Chcesz być współautorem tego opowiadania?
Dopisz kolejne zdanie lub dwa :)
[ Zobacz | | Napisz ]

Licencje

Ostatnie numery:

Search This Blog

Archiwum

Roczniki:

2009 (1037) 2010 (2986) 2011 (464) 2012 (458) 2013 (59)

Kalendarz

Kapsuła Czasu

Czytelnicy

Miejsce na Twoją Reklamę:

[ Zobacz | | Napisz ]

Najlepsze Blogi Panfu
widgets
Copyright 2010 Reporterzy Panfu. All rights reserved.
Themes by Bonard Alfin and Tamaki l Home Recording l Blogger Template