Od pewnego czasu na Panfu pojawił się tak zwane „dachowce” , może niektórzy z nas nie wiedzą tego pojęcia.
Z tego co widziałem dachowców możemy zobaczyć w San Franpanfu.
Gdy już znajdą się na dachu to po kilku minutach zaczynają się nie miłe słowa , a nawet przekleństwa.
Ale także są jeszcze dachowce , które umieją się zachować i miło porozmawiać .
Można też zobaczyć że dachowce mają Złoty Pakiet i być może uważają siebie za najlepszych , a także że są VIP-ami.
Napisał : Adik_Ciba
Jak wiecie dachowców na naszej wyspie jest od groma. Zazwyczaj te
pandy razem spędzają czas. Spotkania przeprowadzają one w San
Franpanfu i Mieście. Tworzą one małe grupy. Często te pandy
mają Złotą Kartę i przez to uważają, że są lepsze, tzw. VIP-y.
Często te pandy porozumiewają się skrótami, np. smq - siema, zw -
zaraz wracam, jj - już jestem i jest jeszcze wiele innych. Ubierają
się "stylowo" i większość z nich ma mnóstwo dodatków.
Plusem tych pand jest to, że bynajmniej mają wielu przyjaciół, a
minusów według mnie jest trochę więcej, np. obrażanie pand -
"Ej patrzcie! Tam jest goła panda! Hahaha xD" lub
"Ej! To miejsce jest tylko dla pand z ZP! ". Niestety nie
udało mi się sfotografować tych sytuacji, ale mają one bardzo
często miejsce na naszej wyspie. Czasami też zostałam obrażona
przez te pandy bezpodstawnie, tylko dlatego, że nie mam Złotej
Karty. Ale za to inne z nich są bardzo żarłoczne - dziś jedna panda
mówiła, że ma ochotę zjeść kisiel.
Pisała dla Was Roch99
Z tego co widziałem dachowców możemy zobaczyć w San Franpanfu.
Gdy już znajdą się na dachu to po kilku minutach zaczynają się nie miłe słowa , a nawet przekleństwa.
Ale także są jeszcze dachowce , które umieją się zachować i miło porozmawiać .
Można też zobaczyć że dachowce mają Złoty Pakiet i być może uważają siebie za najlepszych , a także że są VIP-ami.
Napisał : Adik_Ciba
Jak wiecie dachowców na naszej wyspie jest od groma. Zazwyczaj te
pandy razem spędzają czas. Spotkania przeprowadzają one w San
Franpanfu i Mieście. Tworzą one małe grupy. Często te pandy
mają Złotą Kartę i przez to uważają, że są lepsze, tzw. VIP-y.
Często te pandy porozumiewają się skrótami, np. smq - siema, zw -
zaraz wracam, jj - już jestem i jest jeszcze wiele innych. Ubierają
się "stylowo" i większość z nich ma mnóstwo dodatków.
Plusem tych pand jest to, że bynajmniej mają wielu przyjaciół, a
minusów według mnie jest trochę więcej, np. obrażanie pand -
"Ej patrzcie! Tam jest goła panda! Hahaha xD" lub
"Ej! To miejsce jest tylko dla pand z ZP! ". Niestety nie
udało mi się sfotografować tych sytuacji, ale mają one bardzo
często miejsce na naszej wyspie. Czasami też zostałam obrażona
przez te pandy bezpodstawnie, tylko dlatego, że nie mam Złotej
Karty. Ale za to inne z nich są bardzo żarłoczne - dziś jedna panda
mówiła, że ma ochotę zjeść kisiel.Pisała dla Was Roch99
Dachowcy, kim dokładnie są? Dokładnie wgłębiając się w ten temat
można się o nich dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. Dachowcy, to
inaczej grupy pand przesiadujące w różnych miejscach położonych
wysoko, często na dachach. W dwóch miejscach najczęściej na Panfu
spotkać ich możemy w Mieście albo w Sanfranpanfu. Dokładnie
obserwując ich zwyczaje grupowe i zachowania są to pandy, w
nielicznych grupach, które często są posiadaczami Złotej Karty.
Osoby te często przebywają na zajętym przez siebie terytorium. W
takich grupach często są przywódcy, którzy zarządzają dachowcami z
danego rejonu.
Kiedyś takich grupek na przykład w Sanfranpanfu na dachach można było ujrzeć prawie codziennie. Teraz jednak bardzo rzadko są tam. Kiedyś znacznie o wiele częściej miało się okazje ich spotkać oraz zobaczyć samemu osobiście. Z tego co pamiętam koło Salonu Piękności przesiadywało często grono paru osób. W dniu dzisiejszym jednak, nie ma śladu po nich. Wtedy to przez dłuższy okres czasu, te same grono przesiadywało tam praktycznie codziennie. Z przedstawionych wniosków i obserwacji można podsumować parę ciekawych rzeczy. Środowisko, w którym przebywają to: wysoko położone miejsca(zwykle dachy). Spotkać ich można praktycznie na całym Panfu, choć aktualnie rzadko można ich ujrzeć w całych grupach, jak kiedyś. Próbując wtopić się w ich środowisko osobiście lepiej można się do nich zbliżyć. By dokładnie potwierdzić zatwierdzone informacje o nich, osobiście udałem się parę miejsc na naszej wyspie, by popytać spotkane pandy co wiedzą lub sądzą o tej sprawie. Dokładnie przyglądając się fotografiom oraz korzystając z zapamiętanych wypowiedzi większość uważa, że są mili oraz super. Natomiast kilkoro odpowiedziało, że nie patrzyło na nich. Jedna panda udzieliła prawdopodobnie informacje, która przesądzają o tym, że wydają się sympatyczni. Pewność tą miała justyna3, która często z nimi przesiadywała, sama mi nawet udzieliła takiego potwierdzenia. Także z czasem ma się okazje dowiedzieć się czegoś o nich o wiele więcej, niż się na początku wiedziało. Warto właśnie dowiadywać się czegoś więcej o takich rzeczach.
Kiedyś takich grupek na przykład w Sanfranpanfu na dachach można było ujrzeć prawie codziennie. Teraz jednak bardzo rzadko są tam. Kiedyś znacznie o wiele częściej miało się okazje ich spotkać oraz zobaczyć samemu osobiście. Z tego co pamiętam koło Salonu Piękności przesiadywało często grono paru osób. W dniu dzisiejszym jednak, nie ma śladu po nich. Wtedy to przez dłuższy okres czasu, te same grono przesiadywało tam praktycznie codziennie. Z przedstawionych wniosków i obserwacji można podsumować parę ciekawych rzeczy. Środowisko, w którym przebywają to: wysoko położone miejsca(zwykle dachy). Spotkać ich można praktycznie na całym Panfu, choć aktualnie rzadko można ich ujrzeć w całych grupach, jak kiedyś. Próbując wtopić się w ich środowisko osobiście lepiej można się do nich zbliżyć. By dokładnie potwierdzić zatwierdzone informacje o nich, osobiście udałem się parę miejsc na naszej wyspie, by popytać spotkane pandy co wiedzą lub sądzą o tej sprawie. Dokładnie przyglądając się fotografiom oraz korzystając z zapamiętanych wypowiedzi większość uważa, że są mili oraz super. Natomiast kilkoro odpowiedziało, że nie patrzyło na nich. Jedna panda udzieliła prawdopodobnie informacje, która przesądzają o tym, że wydają się sympatyczni. Pewność tą miała justyna3, która często z nimi przesiadywała, sama mi nawet udzieliła takiego potwierdzenia. Także z czasem ma się okazje dowiedzieć się czegoś o nich o wiele więcej, niż się na początku wiedziało. Warto właśnie dowiadywać się czegoś więcej o takich rzeczach.
Larkana


Marcin 



















