środa, 5 maja 2010

Chory Jay Pea cz.II

Witajcie!
Dzisiaj byłam tak podekscytowana, że nie mogłam spać! Wstałam i szybciutko się ubrałam. Biegiem pobiegłam do chorego Jay Pea, by odebrać lekarstwo i zobaczyć, czy jest jakaś poprawa w stanie jego zdrowia. Niestety gdy przyszłam zauważyłam tylko karteczkę na rentgenie. Świetnie, zapewne to ostrzeżenie.



Podbiegłam się przyjrzeć i okazało się, że... to wiadomość od Feelgooda!



Po chwili znajdowałam się już u profesora Bookworma, który przywitał mnie ciepło razem z dr. Feelgood'em. Profesor niestety musiał iść dokończyć swój wynalazek, więc zostałam sama z lekarzem.


Dr. Feelgood dał mi lekarstwo i pożegnał się. Szkoda, to naprawdę super osoba! Ale nie ma czasu na gadanie. Pobiegłam ile sił miałam w nóżkach i znów byłam przy chorym Jay Pea. I jak to zwykle bywa, lekarstwo nie należało do słodkich smaków, więc ciężko było mi przekonać Groszka do wypicia. Po chwili mój przyjaciel zaczął normalnie mówić. Tak! Lekarstwo podziałało!


Jay Pea zniknął tak szybko jak się pojawił, ale zostawił Nam wspaniały strój ochronny, dzięki któremu będziemy mogli wchodzić po rentgen bez żadnych urazów! ;)

Reporterka Sara220


Related Article:

1 komentarze:

Kapi pisze...

jak widzę o dwie minuty jesteś szybsza :)

a teraz do szkoły biegiem marsz xD

Prześlij komentarz


Related Posts with Thumbnails
 

Wspólne opowiadanie

Chcesz być współautorem tego opowiadania?
Dopisz kolejne zdanie lub dwa :)
[ Zobacz | | Napisz ]

Licencje

Ostatnie numery:

Search This Blog

Archiwum

Roczniki:

2009 (1037) 2010 (2986) 2011 (464) 2012 (458) 2013 (59)

Kalendarz

Kapsuła Czasu

Czytelnicy

Miejsce na Twoją Reklamę:

[ Zobacz | | Napisz ]

Najlepsze Blogi Panfu
widgets
Copyright 2010 Reporterzy Panfu. All rights reserved.
Themes by Bonard Alfin and Tamaki l Home Recording l Blogger Template