Dzisiaj byłam tak podekscytowana, że nie mogłam spać! Wstałam i szybciutko się ubrałam. Biegiem pobiegłam do chorego Jay Pea, by odebrać lekarstwo i zobaczyć, czy jest jakaś poprawa w stanie jego zdrowia. Niestety gdy przyszłam zauważyłam tylko karteczkę na rentgenie. Świetnie, zapewne to ostrzeżenie.

Podbiegłam się przyjrzeć i okazało się, że... to wiadomość od Feelgooda!

Po chwili znajdowałam się już u profesora Bookworma, który przywitał mnie ciepło razem z dr. Feelgood'em. Profesor niestety musiał iść dokończyć swój wynalazek, więc zostałam sama z lekarzem.

Dr. Feelgood dał mi lekarstwo i pożegnał się. Szkoda, to naprawdę super osoba! Ale nie ma czasu na gadanie. Pobiegłam ile sił miałam w nóżkach i znów byłam przy chorym Jay Pea. I jak to zwykle bywa, lekarstwo nie należało do słodkich smaków, więc ciężko było mi przekonać Groszka do wypicia. Po chwili mój przyjaciel zaczął normalnie mówić. Tak! Lekarstwo podziałało!

Jay Pea zniknął tak szybko jak się pojawił, ale zostawił Nam wspaniały strój ochronny, dzięki któremu będziemy mogli wchodzić po rentgen bez żadnych urazów! ;)
Reporterka Sara220
Related Article:

Marcin 




















1 komentarze:
jak widzę o dwie minuty jesteś szybsza :)
a teraz do szkoły biegiem marsz xD
Prześlij komentarz