Nic bardziej mylnego. Wystarczy się przespacerować po północy, by natknąć się na poszukiwaczy prezentów.
Ciekawość i niecierpliwość pand nie zna granic. Potrafią czuwać bardzo długo, by nocą sprawdzić zawartość skarpet. Nie zawsze osiągają cel. Dlaczego? Oprócz znalezienia kolejnej niespodzianki, trzeba poczekać na miłą i przyjazną pandę, która zagasi ogień w kominku. Często to bywa przyczyną, że poszukiwacz odchodzi smutny z niczym. Jak będzie tej nocy? Czy poszukiwacze będą sobie pomagać? Na te pytania mogą już wkrótce odpowiedzieć wszystkie "Nocne Marki".
Na dowodzie rzeczowym w postaci fotki, widać kto polował na nowe prezenty.
Related Article:


Marcin 




















4 komentarze:
To zapewne Pandy z drugiej półkuli i nasza Tamaki :)
Fajny ten świąteczny wystrój bloga.
pozdrawiam
Reporter Kapi1000
Olu, nie oszukuj Pand.
Wszystkie Pandy wiedzą że nie ma darmowego zp. Więc daruj sobie ten komentarz ;]
Ja czuwałem tylko pierwszego grudnia, hihi.
Ja też tam byłem przed 1 to chciałem cię na Panfu znaleźć, ale się w chatce schowałaś :D
Miku - bardzo dobra reakcja :)
Przeniosłam ten komentarz do spamu.
Jeśli chodzi o nocne poszukiwania, to też brałam udział pierwszej nocy i być może jeszcze drugiej...
Makarena, nie schowałam się, tylko usiłowałam znaleźć prezent ;)
Kapi, dziękuję :)
Prześlij komentarz