1 grudnia pojawia się pierwszy adwentowy prezent. Nie jest łatwo go zdobyć, ponieważ ktoś przebiegle umocował skarpety nad płomieniem z kominka. Właśnie w nich ukryte będą prezenty. Miejmy nadzieję, że nie ulegną spaleniu, w końcu znajdują się prawie w płomieniu.
Bądźcie ostrożni przy sięganiu po niespodziankę, żeby nie przydarzyło się Wam to co mi.
Dopiero po ciężkich oparzeniach, można dostać komunikat, jak tego uniknąć. Trochę za późno ale całe szczęście, że pandy są odporne prawie na wszystko. By sięgnąć do skarpety oczywiście trzeba zagasić ogień ale, żeby nie było za łatwo potrzebna jest druga panda. I tu może powstać problem dla samotników.Polecam w tym przypadku zatłoczone krainy, w końcu ktoś ugasi płomień. Można też poprosić kogoś o to ale z tym mogą być problemy. Z jakichś powodów pandy mogą nie być chętne. Najlepiej wybrać się po prezent z zaprzyjaźnioną pandą, będzie milej i przyjemniej :) Jaki jest pierwszy prezent?
Niestety nie dowiedziałam się, bo nie spotkałam żadnej pandy.
Więcej o pierwszym prezencie napiszą na pewno inni reporterzy.
Reporter Naczelny Tamaki
Related Article:

Marcin 




















4 komentarze:
Tamaki, moglibyśmy się spotkać na panfu, w środę o 17.00 na pandaguay?
A co dostałaś? :P
Ja takiego mikołaja na choinkę :D Ale choinka w tym roku fajna .
Miku nie da rady.
Makarena, nic nie dostałam bo zabrakło mi drugiej pandy ;)
Nie byłam potem w Panfu.
Pozdrawiam :)
Tamaki
A w czwartek ;P
Prześlij komentarz