Hejka!
Dziś, gdy przechadzałem się po naszej wyspie zauważyłem coś, co zdziwiło mnie, gdy tylko to zobaczyłem. Wszystkie pandy wiedzą [przynajmniej niektóre], że stare miasto było odwiecznym miejscem, gdzie pandy się spotykały, rozmawiały, nawiązywały nowe znajomości. Niestety, straciło ono swą popularność, kiedy Manfred skończył remontować miasto. Pandom [przynajmniej niektórym, ale w większości] nie podoba się nowe miasto, głównie dlatego, że zabrano im lodziarnię, na której ścianę mogliśmy wchodzić.
Pandy, gdy na ziemi stało jeszcze stare miasto, lubiły także San Franpanfu. Lecz po remoncie Manfreda w naszym "modnym" miejscu, uwielbianym przez Lili Panphung i Bruna, przesiaduje prawie taka sama ilość pand jak w mieście. Czy nasza "Stolica Mody" stanie się nowym miejscem spotkań? Dla udowodnienia mych słów wklejam zdjęcie:
P.S. Dziś zauważyłem na głowach pand dziwne czapki. Okazało się, że wraz z różdżką i butami dostaliśmy Moon Cap!
Pisał dla Was:
Related Article:



Marcin 




















1 komentarze:
Ten kapelusz z maszyny zagadek dostajemy:)
A tyle jest pand... może to nie "nowe miasto" tylko wiele pand odczarowywało fontannę;)
Prześlij komentarz