Obudziłam się dzisiaj z wielką chęcią spacerku. Ubrałam się szybciutko i razem z Paśkiem (Boliś w paski) wyszłam na dwór. Wyspa była jeszcze uśpiona gdy spragniona świeżego powietrza ; wdychałam je i wydychałam szybciutko. Obeszłam wyspę dookoła i zatrzymałam się w dżungli. Łapki pociągnęły mnie do jaskini i podekscytowana otworzyłam drzwiczki ,,Maszyny Niespodzianki". Niestety usłyszałam głośny dźwięk ,,Piiip, piiip" oznaczający brak prezentu. Zrezygnowana poszłam do drugiej komory gdzie miałam nadzieję ,,Maszyna Level Booster" podwyższy mi umiejętności. Niestety i tu spotkałam się z zawodem. -
No trudno, może jutro-wyszeptałam.

Byłam już przy wyjściu gdy nagle na głowę spadła mi kropla wody.Spojrzałam w górę i...Zobaczyłam niespodziewany efekt. Skała u góry była różowa!
To takie piękne..I niespotykane - pomyślałam.
Ale jak to możliwe? -
A może...Może o promienie wschodzącego słońca w tajemniczy sposób zabarwiają skałę? Ale to niemożliwe!
Przecież tu nie ma żadnej dziurki! Jednak może być i tak, że czarodziejka Kamaria dała skale taki kolor. Jedno jest pewne prześlicznie to wygląda!
Pozdrawiam Reporterka Weranika3
Related Article:
1 komentarze:
Od razu widać kto chodzi z głową do góry...
...fajnie to zauważyłaś :]
Prześlij komentarz