Przechodziłem przez Dżunglę i zobaczyłem bałwana. Prosił wszystkich o pomoc a to dlatego , że gdy Penny szła z pomponem na spacer pompon podszedł do bałwana , bałwan chciał dać pomponowi buziaka ale ten chwycił go za jego marchewkowy nos i mu go odgryzł! Tak mnie też to przeraziło. Prosił nas o pomoc, najpierw trzeba było znaleźć konewkę a później codziennie podlewać. Gdy podleje się marchewkę aż bardzo dużo urośnie zerwać ją i dać bałwanowi. Jeżeli już to robicie to nie zapomnijcie jej podlewać.

Reporter Maska0123
Related Article:

Marcin 




















6 komentarze:
Maska! Mówiłam Ci, że notki, które czytało się przedtem nie są ciekawe. Powiedziałeś, że bedziesz zwracał uwagę. A tu co? 3 notki poniżej jest to samo ;/ Weranika już o tym napisała. TO blog reporterski na którym wciąż cos sie dzieje, ale nie tego samego :(
Sorry, ale nie podoba mi się to, że nie zwracasz uwagi na to co napiały koleżanki i koledzy.
Reporter Sara,.
A ja się nie zgodzę :)
Każda osoba widzi świat inaczej i nawet patrząc na to samo widzi inaczej.
Weranika przedstawiła ten temat to fakt, ale napisała o nim w formie instrukcji, a Maska ukazał nam go jako relację ze zdarzenia.
Gdyby napisał taki sam tytuł (zmieniając kolejność słów lub dodając nowe) i opisał dokładnie to samo co ktoś wcześniej (spostrzeżenia, wnioski, myśl przewodnią), to wtedy byłby plagiat.
W tym przypadku są dwa różne punkty widzenia, różne formy przedstawienia tego samego problemu.
Pozdrówka :)
Hmmm... Gdyby się zastanowić, to rzeczywiście ;)
Przepraszam.
Sara ;]
Nie ma za co, trzeba być czujnym, a Ty jesteś :) Nigdy nic nie wiadomo...
Maska, tu sami swoi są, może czasem surowe słowa padają, ale tak naprawdę nikt nikomu źle nie życzy.
I proszę kontynuuj dalszy ciąg z podlewaniem marchewki, to będzie taki cykl. Szkoda, żeby się urwał.
Twoja grafika z powiększoną doniczką jest super :)
Tamaki
Prześlij komentarz