Na początku może powiem, że wspaniale. Wszyscy jednak krzątali się i nikt dla nikogo nie miał czasu. Lecz w samego sylwestra o północy wszyscy wyszli ze swoi ich chatek na główną uliczkę i puszczali przeróżne fajerwerki. Wtedy to miedzy rodziną i sąsiadami składali sobie życzenia a śnieg wesoło padał. Po przyjściu do domu większość pand powiesiło sobie w chatce kalendarze na 2010 rok które sobie wcześniej zakupili. Dzieci sami nawet sobie je zrobili. Po północy leciały wspaniałe programy muzyczne na powitanie nowego roku. Każdy chyba ten sylwester będzie pamietam na długo.
Pisała dla was:
Reporterka Lilimida.
Related Article:
0 komentarze:
Prześlij komentarz