skip to main |
skip to sidebar
Niepokojącym wręcz dziwnym zjawiskiem jest siatka. Miejsce: boisko, no fakt tam powinna być. Ale zadajmy sobie pytanie: Siatka zimą? Czyj to pomysł? Czemu jej nie było w lato? Nie wiadomo co spowodowało to, że tam znalazła się siatka. Specjalnie dla was spytałam się o to trenera. Wyraził to w jednym zdaniu: ,,To dotyczy czegoś albo raczej kogoś, więcej nie mogę ci wyjawić". Z moich tajnych źródeł dowiedziałam się, że została powieszona na czyjeś życzenia. Dalej próbowałam zgadnąć na czyje. Osobą tą była niespodziewanie Kamaria. Tak, Tak. Nasza Kamaria. Ona skomentowała to tak: ,,Małych pand jest wiele ja tylko próbuje im zająć czas". A po chwili dodała: ,,Ja sama lubię grać w tak zwaną śnieżną siatkę od dziecka". Sprawa wyjaśniona. Wniosek jest taki, że trener na życzenia Kamarii powiesił siatkę bo ona lubiła w nią grać ale też chciała by dzieci też tą zabawę polubiły.
Related Article:
1 komentarze:
Ja gram tam w bitwę na śnieżki.
Prześlij komentarz