Gdy się spotkaliśmy odrazu poszliśmy do jej chatki żeby pogadać. Potem odwiedziliśmy Karaibską Plażę, było wspaniale pływając pośród koralowców i innych stworzeń morskich:)
Potem odwiedziliśmy San Franpanfu idąc napić się i oglądać wodę wytryskającą z srebrnej fontanny pośrodku miasta. Potem odwiedziliśmy Kamarię żeby zobaczyć co nam dzisiaj dzień wróży. Potem tylko potańcówka i drinki w dyskotece i już musiałyśmy się rozłączyć bo cisza nocna nastąpiła a jak wiadomo-cisza nocna- cicho sza! Dodam tylko jeszcze fotki bo była taka przemiła panda która nam zrobiła parę fotek.
Related Article:

Marcin 




















2 komentarze:
Hej, napisałam do obu artykułów, miło jest się spotkać :D
Ja też się spotkałem z Azuni , jest na prawde miła :)
Prześlij komentarz