środa, 11 listopada 2009

Smutna historia...

Witam!
Chciałam Wam napisać o czymś, co znajduje się w sali balowej w Zamku! Jest duży, piękny i świecący... To żyrandol! Na pewno go widzieliście chodź raz. Ja dosyć często mu się przyglądam, bo ciekawi mnie jak coś tak dużego jeszcze nie spadło. Poszłam do Kamarii się dowiedzieć, skąd się wziął i czy ma jakąś szczególną ciekawą historie.
A oto i nasza rozmowa:

krejzolka981: Hej Kamario!
Kamaria: Witaj Krejzolko! Coś się stało?
kr: Nie nic złego, ale mam parę pytań. Mogę Ci je zadać?
K: Ostatnio często wszyscy do mnie przychodzą, abym przeprowadziła z nimi wywiad i jestem trochę zmęczona... Ale zgadzam się! No to jakie to są pytania?
kr: Chodzi o żyrandol, który znajduje się na sali balowej, wiesz coś o nim?
K: Och! Oczywiście, że wiem! Uwielbiam go!
Pewnie wiesz, że dużo rzeczy, które jest na Panfu, jest ode mnie. Oddaję te rzeczy, ponieważ są one piękne i zasługują, aby je oglądano! Oficjalnie, ten żyrandol dostałam od taty.
Ciągle marudziłam, że mój ojciec, chce spędzać ze mną za dużo czasu, więc skontaktowałam się z królową Panglii, aby zaprosiła go na bal, abym miała chwilę dla siebie. Moja matka powiedziała mi co się stało na balu. Mama mówiła, że wysłał jej w czasie zabawy list, gdzie pisał, że się świetnie bawi. Ale przyszedł złodziej, pewien Esteban i zabrał piękny żyrandol. Mój ojciec bardzo się nim zachwycał i dużo o niego pytał, więc wszyscy myśleli, że to on go ukradł. Był oburzony! Ale nikt mu nie wierzył, że to nie on, a jego przyjaciółka królowa, nie mogła mu wierzyć, bo wlano jej czegoś do napoju i ogłupiała. Został wygnany. Potem go znaleźli, ale nie było dobrze... Szukali go, ponieważ dowiedzieli się, że to nie on skradł żyrandol. Chcieli mu go dać w prezencie, ale było za późno... Więc dali go mi i mamie, ale ona chciała, żebym ja go wzięła, więc go przyniosłam tu. Wisi tu już bardzo długo i lubię na niego patrzeć. Ten żyrandol jest dla mnie ważny, bo to jedyna pamiątka po nim.
Zdałam sobie sprawę, że za mało czasu spędzaliśmy razem...

kr: Przykro mi z powodu ojca... Ja też lubię patrzeć na to wielkie cudo. Dziękuje za wywiad i do widzenia!
K: Do widzenia...
Trochę było mi smutno, gdy usłyszałam tę historię...
Z tej opowieści, wyciągnęłam wniosek, że trzeba się cieszyć chwilą, bo nigdy nie wiadomo, kiedy ona zniknie...


Related Article:

3 komentarze:

Agusia9 pisze...

Masz racje!
Piękny artykuł.

Anonimowy pisze...

Wow.. Super artykuł

Anonimowy pisze...

I ładna jest ta lampa..
Też często się jej przyglądam

Prześlij komentarz


Related Posts with Thumbnails
 

Wspólne opowiadanie

Chcesz być współautorem tego opowiadania?
Dopisz kolejne zdanie lub dwa :)
[ Zobacz | | Napisz ]

Licencje

Ostatnie numery:

Search This Blog

Archiwum

Roczniki:

2009 (1037) 2010 (2986) 2011 (464) 2012 (458) 2013 (59)

Kalendarz

Kapsuła Czasu

Czytelnicy

Miejsce na Twoją Reklamę:

[ Zobacz | | Napisz ]

Najlepsze Blogi Panfu
widgets
Copyright 2010 Reporterzy Panfu. All rights reserved.
Themes by Bonard Alfin and Tamaki l Home Recording l Blogger Template