Gdy dziś spacerowałam po naszej przepięknej plaży, zobaczyłam dziwny posąg. Nie mogłam zidentyfikować wyrazu jego twarzy, bo można ją określić jako twarz w grymasie, i jako twarz w nieogarniętej radości. Na razie nie wiadomo, skąd on pochodzi, i skąd się wziął. Myślę, że to jakiś posąg Pandeckiego bożka. Wtedy przecież był politeizm, wiara w wielu bogów. Prawdopodobnie Carl Caruso przywiózł ten posąg ze swoich dalekich, egzotycznych wypraw.
A wy?
Jak myślicie, skąd mógł pojawić się posąg?
Serdecznie pozdrawiam,Wasza Sandra22.
Related Article:

Marcin 




















3 komentarze:
Super :)
To przypomina.. Nie wiem co :/
;-)
Prześlij komentarz