Pamiętacie przygodę z moim koniem Carrie?
Chcę wam opowiedzieć historię związaną z koniem.
To było tak:
Wczoraj do drzwi zadzwoniła Kamaria i powiedziała, że musimy iść do stadniny koni.
Na początku nie wiedziałam co powiedzieć, ale poszłam.Kiedy doszłyśmy zobaczyłam Profesora
Bookworna z jedną z klaczy. Okazało się, że klacz była w ciąży i urodziła źrebaczka! I

dlatego Kamaria po mnie poszła, bo wiedziała jak cierpiała z stratą Carrie. Kamaria nalegała, żebym to ja nazwała źrebaczka. Nazwałam ją Shelly. Przesyłam fotkę gdzie jestem ja i siedzę na Shelly a za mną jest mama Shelly :)
Azuni :)
Related Article:

Marcin 




















7 komentarze:
Shelly ;)
Ładnie :)
Pozdrówka.
dzięki :D
nie ma za co ;]
Masz talent do wymyślania imion xD
Ciekawe notki :)
Pozdrówka.
Sara już zwróciła na to uwagę-Naprawdę piękne imię.
Shelly:) Myślę że ten twój konik będzie z tobą szczęśliwy. Mieć taką panią jak ty to naprawdę szczęście ^^
Agusia9
Ja się też powtórze, masz talent do wymyślania imion :) ja jak mam pieska to ma Piesio jak misia to Misio :P
To niekoniecznie talent, można poszukać w internecie albo przejrzeć książki itp. Ale zależy czy mam w danej chwili wene(natchnienie). ;)
Prześlij komentarz