, które jest 20 panda kilometrów od mojego miasta Pandasien .Zaprowadziłam konia do stajni i dałam mu owsu .Na farmie zobaczyłam pięknego niebieskiego motyla . następnie udałam się na wulkan , widziałam tam różnokolorowe fajerwerki . Później skoczyłam ze spadochronem z wulkanu . Dzisiaj był bardzo ciepły dzień więc poszłam na lody . Zapłaciłam za małego loda a dostałam ogromnego , sprzedawca powiedział , że wyglądam na miłą osobę więc dał mi go w prezencie . Bardzo podziękowałam i poszłam nad wodospad . Zauważyłam tam pająka i skorpiona więc się trochę przestraszyłam . Znalazłam sekretne miejsce na wodospadzie więc na nim siadłam , bałam się trochę , że spadnę ale na szczęście nic mi się nie stał . Na koniec poszłam nad tajemnicze jeziorko i zjechałam z fajnej zjeżdżalni . Później poszłam na farmę wzięłam konia i wróciłam do domu. Po powrocie zjadłam dwie kanapki z bambusem i wypiłam herbatę" Pandos" czyli herbatę panda życia .
Dzisiejszy dzień był fajny i muszę go kiedyś powtórzyć . Ale tym razem pojadę do
Bollywood.
Oto zdjęcia które robiły mi miłe pandy .


Ps. Przesyłam zmęczone pozdrowienia .REPORTER KORNELLIA
Related Article:

Marcin 




















0 komentarze:
Prześlij komentarz