Od marynarza w starym porcie dowiedziałam się więcej o wulkanie:)
Byłam w starym porcie o godzinie 14.08 i zapytałam rybaka o wulkan.
Witaj Ksyrno co chciałaś się dowiedzieć?
Tak,tak wiem coś o wulkanie.
Poczekaj niech pomyśle.............(po kilku minutach)
Jasne już wiem!!!!
No ale coś za coś moja droga przynieś mi nowy spławik do wędki.
A więc pobiegłam do kiosku i kupiłam spławik (kolo mi winny 3.55zł)
I dałam mu.
Dziękuje.
A więc już wiesz że wulkan jest magiczny.
Pamiętam jakby to było wczoraj:
Siedziałem sobie na mojej ławce gdy nagle dobiegły do mnie słuchy.
Dochodziły z wulkanu.
Więc tam poszedłem więc na wulkan.
A tam odbywała się impreza.
Kamarja siedziała na czerwonej kanapie.
A obok kanapy było palmy a na nich światełka takie jak na choince.
Pandy świetni się bawiły.
Do czasu.....
Co się stało???
Zmęczyłem się możesz przyjść później??
Idę spać.
Ok.
Ciekawe co mi powie.
Już do niego idę na kolejną część rozmowy jak wróce wam opowiem.
paaa
Related Article:

Marcin 




















0 komentarze:
Prześlij komentarz