
W swojej komnacie Kamaria przechowuje wiele tajemniczo wyglądających butelek. To zapewne różne eliksiry, lekarstwa, wyciągi z roślin, blask gwiazd i tym podobne :)Ostatnio naszą wyspę odwiedził sprzedawca okularów. Zażyczył sobie, jak wszystkim wiadomo, pysznej lemoniady. Jednym ze składników tego orzeźwiającego napoju był zielony płyn , który znajdował się w najwyższym zamkowym pomieszczeniu. Wiele pand po prostu wzięło go z wysokiej półki i popędziło do barmanki. Nikt nie zapytał Kamarii o pozwolenie. Ja niestety też. I teraz chodzę przestraszona omijając szerokim łukiem zamek i jego okolice. A dlaczego? A dlatego, że Kamaria może się strasznie na nas gniewać: zawartość szklanej buteleczki mogła spowodować coś dziwnego i strasznego, co mogło zagrozić całej wyspie! Poza tym na pewno będzie miała do nas pretensje, że wzieliśmy eliksir bez jej uprzedniej zgody...
Related Article:

Marcin 




















2 komentarze:
mam na dzieje że się nie gniewa :)
Ja też...
Ja też ;*
Ciekawy artykul ;)
Prześlij komentarz